wtorek, 7 lutego 2017

O Łodzi podziemnej i Stajni Jednorożców.

Zasiadłam znów przed edytor, tym razem z mającym dodać mi natchnienia, kubeczkiem ziół z imbirem własnej roboty. Gnębi mnie jedno pytanie, czemu nie dodawałam wcześniej imbiru do swoich naparów?



Dworzec Łódź – Fabryczna kojarzy się z rozwojem przemysłowym Łodzi. Do czasu powstania kolei [czyli do 1 września 1865] wyprodukowane towary, ale i surowce oraz węgiel potrzebny w kotłowniach łódzkich fabryk, transportowane były drogą do najbliższego przystanku kolejowego, taborami wozów konnych.
   Jako Łodzianka od urodzenia, jestem zainteresowana sprawami mojego miasta. Przyznam, że za czasów mieszkania na ojcowiźnie, Łódź cieszyła się jedynie pięknymi, ale niestety niszczejącymi kamienicami. Teraz miasto nie tylko zainwestowało w renowację wielu z nich (następne są już w planach), ale także unowocześniło całkowicie swój image.
   Najgłośniejszym wydarzeniem dla miasta było bezapelacyjnie otwarcie Dworca Łódź Fabryczna, po kilkuletniej modernizacji. To chyba jedyny tego typu obiekt w naszym kraju, tak licznie zwiedzany przez turystów.
   Ja pozwoliłam sobie na przeczekanie "wielkiego BUM" i także postanowiłam zobaczyć ten szumny dobytek. Towarzyszyło temu miejscu zwykłe życie dworcowe, ale i nie tylko.
   Prócz mnie, znalazło się tam wielu fotografów, znacznie ambitniej podchodzących do temu robienia zdjęć. Ze statywami i górnolotnymi marzeniami o designerskich albumach, oddawali się swojej pracy podczas gdy ja spacerowałam tu i ówdzie robiąc "pstryk". Natomiast kompletnie mnie zdziwiła młoda para robiąca sobie na tymże dworcu sesję ślubną... Może teraz jest taka moda? Industrie Foto Family...?
   Kiedyś ten dworzec nazywano inaczej. Litzmannstadt Mitte, albo Litzmannstadt Ostbahnhof. Oto krótka historia i parę ciekawostek kolejowych, oraz odpowiedź na pytanie, dlaczego Łódź Fabryczna została porównana do Watykanu. Zapraszam do lektury:


Nie było wcale łatwo...
W 2012 roku odkryto, że na terenie budowy nowego dworca znajduje się podziemne jezioro, które spowodowało wydłużenie prac.
   Plany modernizacji zakładały wyburzenie wszystkich budynków w całym kwartale ulic oraz → przeniesienie dworca pod ziemię.
   Poprowadzenie pociągów pod ziemią pozwoliło na nowe zagospodarowanie terenów okalających dworzec, utworzenie nowoczesnego węzła przesiadkowego PKP – MPK – PKS, a w przyszłości na przedłużenie linii kolejowej do dworca Łódź Kaliska, dzięki wybudowaniu tunelu średnicowego.

Stary dworzec przed modernizacją.
Takim go pamiętam. To tutaj rozpoczynały się dawniej moje podróże.
Zdj. z wykop.pl
...ale było warto:
W latach 2011–2016 dokonano zamknięcia dworca i gruntownej przebudowy. Obecnie kompleks łączy komunikację kolejową, autobusową (miejską i dalekobieżną), tramwajową oraz samochodową. Według starej klasyfikacji PKP, przed zamknięciem ze względu na przebudowę, miała kategorię B. Po przebudowie, dworzec jest jednym z najnowocześniejszych i trzecim pod względem wielkości dworcem kolejowym w Europie.

Budowa tunelu Dworca Łódź Fabryczna.
Sfotografowałam zdjęcie z galerii, która obecnie jest możliwa do obejrzenia na tymże dworcu.
W./w.  galeria pamiątek z budowy.
Wyobraźcie to sobie:
Płyta denna nowego dworca ma powierzchnię 65 tysięcy metrów kwadratowych. Do budowy całej trzypoziomowej konstrukcji, wykorzystano 750 tysięcy metrów sześciennych betonu i 70 tysięcy ton stali. Trzy poziomy dworca są połączone 24 schodami ruchomymi oraz 14 windami i kilkoma ruchomymi chodnikami (travelatorami).
   Z placu budowy wywieziono blisko 2 miliony metrów sześciennych ziemi. Aby doprowadzić ruch do czterech peronów na głębokości 16,5 metra pod ziemią, ułożono 12 km zelektryfikowanych torów.
   Na stacji znajdują się 4 dwukrawędziowe perony (jeden o długości 300 m i trzy o długości 400 m.) Sztywna sieć trakcyjna o napięciu 3kV. Perony znajdują się 16 m pod ziemią.
   Przed wschodnim wejściem na dworzec znajduje się czterotorowy tramwajowy węzeł przesiadkowy oraz pętla autobusowa.




Absurdy:
Największym nonsensem o jakim dowiedziałam się z gazety internetowej Łodzi, to projekt na wprowadzenie opłaty za oprowadzanie turystów po dworcu. Podczas motywowania pomysłu, padł przykład Watykanu, który takie opłaty pobiera.
   Absurd ten, nie będzie dotyczył turystów, którzy do środka będą wchodzić sami, bez przewodnika.
   Co tydzień dworzec zwiedza od 100 do 200 osób, nie korzystających zupełnie z linii kolejowych. Jak widać, dworzec cieszy się mniejszą popularnością niż Watykan, ale co ja tam wiem o opłacalności pewnych przedsięwzięć...

Tak dawniej wyglądała Łódź Fabryczna.
Na pamiątkę, wewnątrz ustawiono konstrukcje, przypominające gmach dawnego dworca.
Zdj. skądś... (internet)





A teraz małe ogłoszenie:

Stajnia Jednorożców poszukuje ludzi chętnych na stanowisko woźnicy.


Już wyjaśniam...
   Po trzech latach w samym centrum Łodzi stanęła monstrualnych rozmiarów kolorowa wiata przystankowa.
   Nieco bardziej na południe, wzdłuż alei Piłsudskiego i Mickiewicza, trwał przez ostatnie lata niemiłosiernie utrudniający życie Łodzian, remont tutejszej trasy W-Z. Główna arteria komunikacyjna miasta, została częściowo wpuszczona w tunel, a częściowo w głęboki wykop.
   Przy okazji przebudowano też nieco układ komunikacji publicznej. W tym celu między ulicami Kościuszki i Piotrkowską wybudowano zespół przystanków tramwajowych przykrytych wspomnianą wiatą. Jej nazwa została wymyślona przez Łodzian w plebiscycie.
   Za budową Stajni stoi młody architekt Jan Gałecki w efekcie powstała chyba najciekawsza realizacja architektoniczna. Mnie się podoba.
   Z udogodnienia korzystałam.

Wnioski:
Wreszcie, chcąc przesiąść się z tramwaju jadącego na północ, do linii kierującej się na wschód, nie musiałam dwukrotnie sterczeć na długich światłach ogromnego skrzyżowania. Wszystko zatrzymuje się pod tą jedną wiatą i dopiero za nią poszczególne linie rozjeżdża się w różne rejony miasta.
   To jest ogromny plus, jestem z tej inwestycji zadowolona i niech sobie ludzie mówią co chcą, ja kolory bardzo lubię. W miastach najbardziej dosyć mam szarości i wszechobecnej, zimnej stali. Stajnia Jednorożców sprawia, że ten stan rzeczy powoli się odmienia. Mimo tego wiem, że rzeczywistość Łodzian wcale kolorowa nie jest, bo komunikacja często nawala.

MPK Łódź chętnie, od ręki, przyjęłoby do pracy po 20 kierowców i motorniczych z uprawnieniami. Już od kilku dni w pracy brakuje nawet dwudziestu kilku motorniczych i nie jest to kwestia chorób. Tramwaje nie przyjeżdżają, bo nie ma pracowników.

Źródło: internet

Źródło: internet

Pod nocnym niebem:
Umęczonemu transformacją miastu należał się inwestycyjny boom. Do użytku oddawane są kolejne inwestycje mające usprawniać i uprzyjemniać życie mieszkańców. Pierwszą była kontrowersyjna zdaniem wielu architektów przebudowa miejskiej elektrociepłowni EC1.
   Miałam szansę gościć w niej w celach naukowych. Na razie czynne dla odwiedzających jest jedynie planetarium, które każdemu polecam. Emitowane są przeróżne seansy, którym przewodniczy żywy wykładowca, a nie nagranie kinowe, co zachęca do dyskusji.
   W przyszłości mają zostać udostępnione inne atrakcje.



ŹRÓDEŁKA:
- dworzec.lodz.pl
- lodzfabryczna.tumblr.com
- pl.wikipedia.org
- weekend.gazeta.pl


Kilka lat temu, artystka street-artu Agata "Olek" Oleksiak, ubrała stojącą wówczas na rynku manufaktury, starą lokomotywę w kolorową włóczkę. Szydełkowała własnoręcznie dla ważącego 60 ton giganta! W "ubraniu" stała także rzeźba Szarżującego Byka na łódzkim Wall Street.
   Dziś pozostałością po innych szaleństwach tego typu, jest nieokreślonych kształtów ozdoba przylegająca od wielu lat na budynku przy jednym ze skrzyżowań ulicy Piotrkowskiej. Historyczne miasto włókiennicze, może być dumne z amerykańskiego pomysłu Crystal Wagner!
   Mnie się podoba, a Wam? Mogłoby być więcej takich inicjatyw.

W przyszłym tygodniu kolorowa ozdoba zniknie z budynku, ale miasto zapewnia, że ma jeszcze wiele zaskakujących pomysłów na ten sezon. Jestem zaciekawiona :)


Łódź rozwija się, staje się coraz bardziej atrakcyjna i nowoczesna, a przede wszystkim pięknieje w oczach. Na ulicach rozróżniam coraz liczniejszych turystów, oprowadzane są wycieczki także zza granicy, co rozpiera przecież dumą - to moje miasto, a oni przyjeżdżają z tak daleka, by robić mu zdjęcia.
   Łódź podobała mi się zawsze. Setki kamienic aż prosi się o modernizacje, ale gdyby odjąć oczyma wyobraźni nadgryzione zębem czasu zniszczenia zabytkowych elewacji, wtedy świat nagle cofa się w czasie i staje się jak w literaturze Bolesława Prusa.
   Może to mało zaszczytne, ale cieszy mnie miejsce mojego pochodzenia. Choć marzyłam by z niego uciec w regiony równie bliskie memu sercu, to przecież i tak wracałabym do rodziny, do przyjaciół i dobrze znanych miejsc z dzieciństwa.
   Marzyłam by uciec z Łodzi, bo wszystko wyglądało na to, że tutaj osiągnąć mogę bardzo niewiele.  Prócz tego ludzie strasznie ściągali psychicznie w dół, a ulice stawały się coraz bardziej niebezpieczne już nie tylko nocą. Z potrzeby rozumu, wypatrywałam sobie drogę na północ. Definitywnie poległam z kretesem :P

10 komentarzy:

  1. Witaj Hexe.
    Ładna jest Łódź obecnie. Pamiętam ją z lat sześćdziesiątych.
    Mieliśmy tam rodzinę, a właściwie taką przyszywaną, bo nasi rodzice byli razem na robotach w Niemczech w czasie okupacji.
    Może kiedyś ją odwiedzę, bo warto.
    Pozdrawiam i do siebie zapraszam.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam, bo naprawdę warto. Prócz samych secesyjnych kamienic, jest całe mnóstwo atrakcji, nie sposób się tam nudzić. Czasem z okazji pobytu w moim mieście, opowiadam o niektórych z nich. Czytasz mnie dość długo, jestem przekonana, że pamiętasz. Gdybyś miał zamiar zaplanować wędrówkę po Łodzi, mogę podszepnąć kilka wartych uwagi adresów ;)

      Usuń
  2. Czytając posta przypomniało mi się że mam rodzinę w Łodzi. Chyba muszę w końcu ją odwiedzić i zwiedzić te piękne miasto :)
    Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam :) Rodzina się ucieszy, a Ty na pewno nie będziesz się tam nudzić. Polecam EC1, palmiarnię, manufakturę (piękna architektura, a tak to po prostu sklepy, restauracje i kino) oraz kamieniczki na Pietrynie. I obowiązkowo zabytkowy Księży Młyn i Koci Szlak :)

      Usuń
  3. Jak nowocześnie :) Normalnie nie do poznania! Nigdy w życiu nie byłam w Łodzi... może kiedyś ją jeszcze zwiedzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miasto cały czas się zmienia, są planowane kolejne inwestycje. Myślę, że już warto zwiedzić Łódź, a w przyszłości może być tylko lepiej.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. No nie przesadzaj z tym poleganiem ;). Kto wie, gdzie Cię życie poniesie :)!!!!

    W Łodzi byłam ostatnio.... dokładnie 5 lat temu. Wiele się od tego czasu zmieniło. Jestem pod ogromnym wrażeniem i nie dziwię się, że duma Cię rozpiera :).

    P.S. W Łodzi mieszka obecnie 91-letnia babcia Michała. Latem mieszka w Kamyku pod Wieluniem i tak po prawdzie to tam wolimy ją odwiedzać :)!!! Do wiochy nas bardziej ciągnie :), ale ... zaciekawiłaś mnie tymi łódzkimi zmianami.. więc może i tam zawitamy w niedalekiej przyszłości :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co jakiś czas dodaję coś łódzkiego ba blogu, mogłabym Ci nawet całą listę wypisać. Listę punktów obowiązkowych do zwiedzenia i miejsc na Twoją sesję zdjęciową ^_^

      Usuń
  5. Wiesz. Muszę Ci powiedzieć, że jak czytam i słyszę o tych zmianach w Łodzi to ja sama bym ją chętnie odwiedziła. Bardzo podobają mi się odnowione dworce w Polsce, a jeszcze bardziej inicjatywy z nimi związane. W Gdyni zrobiono na dworcu teatr, we Wrocławiu kino, w Krakowie był targ śniadaniowy. Dworce żyją nowym życiem. W moim mieście dworzec niestety jest ciągle w ruinie, ale mam nadzieję, że w przyszłości to się zmieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dworce przestają być tylko dworcami. Tak jak kino już od dawna nie jest tylko kinem, jest budynkiem pełnym sklepów i restauracji. Dworce powoli stają się również powierzchniami handlowymi, a do tego architekci prześcigają się w coraz oryginalniejszych projektach.
      Mnie na Fabrycznym najbardziej podoba się to, że zostawili akcent starego dworca.

      Usuń

Notuj śmiało każdą swoją myśl. Liczę, że wpisy będą na temat, puste spamy kasuję.
Bądźmy kulturalni, o tym nigdy nie zapominajmy, wszak słowo obrazuje naturę człowieka.