wtorek, 13 grudnia 2016

Regelstein: z widokiem na jezioro Zuryskie i Säntis.

"Twoja podświadomość jest przyzwyczajona do jednostronnego postrzegania rzeczywistości. Instynktownie stara się wyszukać w niej to, co potwierdza jej skrywany strach i przekonanie o tym, że życie boli, jest niesprawiedliwe i złe. Szczególnie dla ciebie, bo ty jesteś gorszy i nie zasługujesz na nic dobrego.
   No, może na jedną słodką marchewkę. Ale nie na więcej. Więcej dostają tylko ci, którzy są lepsi od ciebie."
- frag. książki "Wyszłam z niemocy i depresji. Ty tez możesz" Beata Pawlikowska


Jeżeli tak myślisz, przyjmij do wiadomości, że to guzik prawda.


"Wygrywa tylko ten, kto ma jasno określony cel i nieodparte pragnienie, aby go osiągnąć."
- Napoleon Hill


[c.d. pierwszego cytatu:]

   "Żyjąc z takim nastawieniem sam sobie odbierasz szansę na znalezienie spełnienia i szczęścia, bo z góry zakładasz, że to jest niemożliwe.
   Najśmieszniejsze jest w tym to, że ty właściwie nigdy nie dokonałeś takiego wyboru. Twoja podświadomość zrobiła to za ciebie. A ponieważ takie przekonanie jest z gruntu fałszywe i stoi na nogach podszytych strachem, to było tylko kwestią czasu kiedy twoja podświadomość zapętli się w swoich wnioskach i pociągnie ciebie za sobą w otchłań depresji, niemocy i bezradności.
   Teraz więc powoli, krok po kroku, musimy ją z tej czeluści wyprowadzić z powrotem na słońce.
   Powoli i stopniowo."




Las, łagodne zbocze, które wznosi się całkiem energicznie, wkrótce zapominamy o tym, że było takie łagodne... równomiernie zdobywamy coraz większą pochyłość, ale dzięki tymże równomiernie rosnącym procentom pochyłości, nie jesteśmy aż tak bardzo zmęczeni. Do szczęścia było trzeba mi tylko jeszcze więcej lasu i konia.



A teraz zagadka:
Gdzie jest Wally?



Efekt rosy na trawach. Białe kuleczki to woda.
Dlaczego nie przyszło mi do głowy zrobienie zdjęcia z bliska? 👀

Królestwo za konia! - mogłam krzyknąć. Ale że królestwa żadnego nie mam, pojawiły się jedynie kucyki. I alpaki, jakby ktoś chciał. Znowu alpaki. Szwajcaria ma chyba monopol na te zwierzęta...
   O wychodzeniu z depresji mogłabym napisać książkę. Tymczasem opowiadam tutaj jak moim zdaniem najprościej, samodzielnie przestawić się na szczęście. Ostatnio pisałam o układaniu pracy względem skali ważności i to w taki sposób, aby mieć czas na wypoczynek. Dziś słówko o tym, jak odnieść sukces.

Mistrz PIERWSZEGO planu 😤


Zorientowanie na działanie - znają to pojęcie tzw. ludzie sukcesu. Jak to działa? Tak samo jak rady, które dawałam odnośnie ustalania priorytetów w ciągu dnia. Otóż wyłóżcie sobie, że tzw. ludzie sukcesu przystępują do wypełniania najważniejszych zadań i potrafią narzucić sobie dyscyplinę ciągłej pracy, skupiają się na wykonywaniu tych zadań aż do ich zakończenia. Tak, tak, oni robią dokładnie tak samo!
   Sukces może być rezultatem wypracowania odpowiednich nawyków. To jest szybkie określenie priorytetów i przezwyciężanie chęci odkładania spraw na później.

Jezioro Zuryskie:


Dostępne były także szalone, energiczne kuce:




A porządku na terenie pilnował byk:

Pozytywne uzależnienia to jest pasja, która uskrzydla na długi czas i nie wolno o niej nigdy zapominać. Nawet w swej zmożonej pracy koniecznie trzeba odnaleźć czas na to, co definiuje nas samych i odpręża, a i to może przynieść profity zawodowe. Chcecie wiedzieć jak wykorzystują nasze hobby szefowie firm?

   Poczucie wzmożonej jasności, wysokiej samooceny, energiczność, miłe usposobienie (wynik endorfin we krwi) i kompetentność - bo moją pasją jest sport.
   Umiejętność skupienia się, kończenie pracy w terminie, zaangażowanie, produktywność i cierpliwość - bo moją pasją jest sztuka. (rysuję, piszę, fotografuję)
   Nasze pasje i hobby określają nas samych i to dlatego właśnie w CV jest miejsce na nasze zainteresowania!!

Wiele się w moim życiu zmieniło od kiedy podjęłam pierwszą pracę. We własnej ocenie wówczas nie mogłabym napisać wiele dobrego, raczej byłam zagubiona i chaotyczna, a trzeba było ogarniać ten chaos, który rozpętywał się wokół.
   Dziś, gdyby jeszcze pisywało się listy motywacyjne, z pewnością miałam jak się zareklamować.





1315m w zupełności wystarcza żeby móc obejrzeć szeroką panoramę gór, które zazwyczaj oglądamy z pozycji pędraka albo innego robala. Stąd znacznie lepiej widać mój znienawidzony szczyt Säntis, (kiedyś dziada dojdę...)


O czym nie powinien zapominać tzw. człowiek sukcesu? O świeżym powietrzu na koniec dnia. Dotleniajmy mózgi - chodźmy na spacery! [albo na początek dnia ↩ to moja ulubiona wersja]
   Człowiek sukcesu to w potocznej definicji osoba dobrze zarabiająca na godnym stanowisku. Sukces to jednak nie tylko praca, to także całe nasze życie. Czy odnosicie sukcesy w swoim życiu prywatnym? Czy w domu jest pokojowa atmosfera, a nie burdy, zaś kot nie szczy w buty, a dzieci nie pyskują? To znaczy, że odnieśliście sukces na przykład w domu.
   Bycie człowiekiem sukcesu to nie awans w pracy, chociaż w dzisiejszych czasach głównie... dlatego cały czas używam zwrotu "tak zwany". Osobiście jednak, ludźmi sukcesu nie nazywam biznesmenów.
   Prawdziwy człowiek sukcesu wie, co oznacza bogactwo życia. A bogactwo życia, to nie jest gruby portfel, o nie! To poczucie prawdziwego szczęścia pomimo niego.
   Czy jesteście ludźmi sukcesu?



Säntis. Taki jasny i świecący od tego lodu, że aż mi zdjęcia prześwietla.
Dziad jeden... dojdę go i zobaczy! Moje buty od spodu!

Jak żyć pełnią życia? Wypracujcie sobie nawyk podejmowania i kończenia ważnych zadań, a w efekcie będziecie zadowoleni z samych siebie. Dbajcie o siebie i wypoczywajcie. Arcyważne - wysypiajcie się!! Nie ma dróg na skróty, nie pomińcie niczego.





A tu my, zdobywcy, odnieśliśmy sukces na szlaku:

Jeżeli jednak wolicie patrzeć na Säntis i zasłaniamy Wam trochę...
to proszę - nienaganne zdjęcie dziada:
Notabene, to chyba stanie się imieniem Säntisa... Dziad.
Już widzę ten nagłówek: "o tym jak baba na Dziada poszła"...

Łagodnie schodząc w dół, doświadczyłam boleśnie faktu, iż moje kolana po tegorocznym incydencie stały się wrażliwe mimo kuracji kolagenowej. Zaczęłam wątpić w dalszy postęp swych wypraw, które tak licznie z mężem planujemy przez cały rok. Taka mała górka i tak wiele bólu. Nie dobrze.



Pasażer na gapę:

Zuryskie raz jeszcze:


A oto mój dzielny koordynator wypraw, dzięki któremu możecie licznie je tutaj oglądać.
Fachowiec. Zawsze z mapą w ręce i termosem w plecaku, pełnym ciepłej herbaty :)



Nawigacja:
Powiększ.
A następnym razem pokażę Wam szlak uznany za dziedzictwo światowe United Nations Educational, Scientific and Cultural Organization. Łac. UNESCO – łączę się w jedno.
   Dany obiekt musi reprezentować „wyjątkową powszechną wartość” i spełniać przynajmniej jeden z poniższych warunków:

Kryteria przyrodnicze
VII. obejmować wyjątkowe zjawiska przyrodnicze lub tereny szczególnego naturalnego piękna i o znaczeniu estetycznym;
VIII. przedstawiać szczególne świadectwo ważnych etapów w historii planety, zawierające ślady dawnego życia, istotnych toczących się procesów geologicznych; tworzących formy ukształtowania terenu lub istotne formacje geomorficzne lub fizjograficzne;
IX. przedstawiać szczególny przykład toczących się procesów ekologicznych i biologicznych, istotnych dla ewolucji i rozwoju lądowych, słodkowodnych, przybrzeżnych i morskich ekosystemów lub społeczności roślin i zwierząt;
X. obejmować najważniejsze środowiska przyrodnicze do ochrony różnorodności form życia, łącznie z zagrożonymi gatunkami o uniwersalnej wartości z punktu widzenia nauki i konserwacji przyrody.


Zaciekawieni? Widzę Was tu w weekend! 😉

8 komentarzy:

  1. Witaj Hexe.
    Jak zwykle niezwykle.
    Komu w wirtualną drogę, temu wygodne, miękkie krzeszło przed lapciem.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że w tym lapciu oglądasz także moje wędrówki :)
      Pozdrawiam i zapraszam niedługo na coś jeszcze bardziej niezwykłego :)

      Usuń
  2. Aniu, litości nie macie z mężulkiem!!! Żeby w każdym poście pokazywać tak piękne miejsca!!!! Uch!!!! Zazdroszczę :)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sugerujesz, że mam piękne zaległości? [teraz publikuję październik] Minimum do końca roku jesteś skazana na oglądanie naszych wycieczek :P A potem... Potem mogę postanowić na Nowy Rok, że też będziemy wędrować XD

      Usuń
  3. Sukces? Każdy ma swój własny. Dla jednego sukcesem będzie mąż i dzieci, dla drugiego awans w pracy, jeszcze dla kogo innego podróże. Z sukcesem jak z prawdą.

    Dziś śniły mi się konie. Białe konie arabskie, a tu proszę wchodzę i konie na zdjęciach;]

    Ciepła herbata podczas wędrówek ratuje życie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To kucyki ^_^
      Ty wiesz, że wbrew opiniom, arabskie, to jedyne konie, które mi się nie podobają?
      Tam była konkretnie ciepła zielona herbata + czystek. Do tego wyciskana cytryna. Mój stały zestaw na drogę :)

      Usuń
    2. Zielona herbata odwadnia. Na drogę przydała by się biała z witaminami i minerałami :)

      Usuń

Notuj śmiało każdą swoją myśl. Liczę, że wpisy będą na temat, puste spamy kasuję.
Bądźmy kulturalni, o tym nigdy nie zapominajmy, wszak słowo obrazuje naturę człowieka.