wtorek, 25 października 2016

Kristallhöhle Kobelwald - czyli co we wnętrzu góry piszczy?

"Nie mogę być częścią świata, gdzie mężczyźni ubierają swoje żony jak prostytutki, pokazując wszystko, co powinno zostać ukryte, gdzie nie ma pojęcia honoru i godności, gdzie rzadko można polegać na kimś, kto mówi, że coś obiecuje.
Gdzie frajerzy wierzą, że odnieśli sukces, siedząc rozparci za kierownicami limuzyn ich ojców, gdzie ojcowie mający iluzję władzy, próbują udowadniać ci, że jesteś nikim.
   Gdzie ludzie fałszywie deklarują wiarę w Boga z kieliszkiem w ręku i brakiem zrozumienia podstaw, tego w co wierzą.
Gdzie pojęcie zazdrości jest uważane ze słabość, a skromność jest wadą.
Gdzie ludzie zapominają o miłości, szukając najlepszej opcji dla siebie, a nie człowieka w człowieku.
   Gdzie ludzie wydają ostatnie pieniądze na swój samochód, nie szczędząc środków ani czasu, a sami są tak słabi, że sądzą iż to drogie cacko ukryje ich słabość.
Gdzie chłopcy tracą ciężko zarobione przez rodziców pieniądze w klubach, a dziewczyny kochają ich za to.
   Gdzie nie można odróżnić kobiet od mężczyzn, a nazywane jest to „wolnością wyboru”, zaś idących tradycyjną ścieżką nazywa się upośledzonymi despotami.
Ja wybieram swoją drogę, jest mi tylko przykro, że nie znalazłem zrozumienia, wśród ludzi, na których naprawdę mi zależało."


- Keanu Reeves
Podpisuję się pod tym.



Co we wnętrzu góry piszczy? Ano nietoperze piszczą, ale tylko w nocy, a szkoda.  Atmosfera jaskini jest niesamowita, kryształy kalcytu, stalaktyty, wartka woda jak również dźwięk i warunki oświetleniowe wywierają zachwyt. Wizyta tutaj była wspaniałym doświadczeniem.
   Jest to największe źródło kalcytu w tym regionie, wszystkie części ściany pokryte są białymi lub szarymi, często błyszczącymi kryształkami przez co można się poczuć jak w bajkowej grocie.
   Sekretne jaskinie były niezwykle cennymi miejscówkami dla indiańskich szamanów w Ameryce. Wierzono bowiem, że w głębi ziemi/góry jest jak w głębi duszy tego świata i łatwiej skomunikować się z duchami. Nie tylko jaranie przez szamanów różnego zielska było drogą do świata niefizycznego, to także obcowanie z naturą i spędzanie z nią więcej czasu w odosobnieniu gdzie ludzkie słowa nie mają żadnego znaczenia.
   Jaskinie są zamieszkiwane przede wszystkim przez nietoperze. Jak już kiedyś pisałam odnośnie Indian, wierzą oni w swoje zwierzęta totemiczne, to tak zwane duchy-przewodnicy, które mają bardzo duży wpływ na swojego podopiecznego. Są oni nacechowani charakterem danego gatunku.
   Pisałam kiedyś o ludziach mających za przewodnika pająka lub wilka, (to moi dwaj ulubieńcy duchowi). Dziś jest okazja opowiedzieć o duchu-nietoperzu. A na zdjęciach jaskinia po europejskiej stronie globusa.







Znajduje się tam małe jezioro, postarano się w tym miejscu o ciekawe efekty świetlne. Mnogość strumieni i małych rozlewisk nie przeszkadza w wędrówce, bo korytarz został sprytnie zabezpieczony stalowymi stopniami, po których można przejść suchą nogą. To niesamowite móc usłyszeć szum potoku, który wyłania się z ciemności jaskini.
   Duch-nietoperz patronuje osobom wrażliwym na otoczenie, symbolizuje wyostrzoną intuicję, sny i wizje, więc jest on znakiem tzw. Śniących, czyli zagłębionych w wieszczby z marzeń nocnych. Cechuje ich zdolność do interpretacji snów i podobno są w tym mistrzami, nigdy się nie mylą.
   Jest to bardzo potężny symbol szamanów i medyków. Uczeń nietoperza doskonale czuje się nocą, ma też zdolność "czytania miedzy wierszami". To istota społeczna (żyje w stadzie), ma bardzo silne więzi rodzinne, patronuje ludziom czułym i delikatnym.
   Pan przewodni pokazał nam gdzie są nietoperze i którędy wlatują, ale tylko gdy nie ma ludzi, więc teren był niestety pusty w części dla zwiedzających. Jaskinia ciągnęła się dużo dalej, tam jednak wstęp byłby dużo trudniejszy.







Zwiedzanie jest możliwe tylko z przewodnikiem i cena nie jest szczególnie zawrotna. Żadne specjalne wyposażenie nie jest wymagane, zalecane są wygodne buty, wystarczą sportowe, ja weszłam w japonkach ;]
   Temperatura powietrza w jaskini jest przez cały rok taka sama, wynosi: 8,5 ° C. Warto wziąć jakąś bluzę, ja osobiście weszłam bez niczego, ponieważ był to dzień upalny i marzeniem moim najwyższym było przemarznąć do szpiku kości, co się nie udało, bo ja generalnie nie marznę.
   Dostać się do jaskini można na 3 sposoby. My podjechaliśmy samochodem (i krótki kawałek pieszo), można też oczywiście przywędrować, szlak prowadzący do jaskini jest świetnie oznakowany. Na tej górze znajduje się również idealna trasa dla maniaków Mountainbikes. Wokół jest mnóstwo tras rowerowych.
   Życie prywatne nietoperzy może budzić kontrowersje, jako stworzenie lunarne i żrące komary bez opamiętania, jest szalenie pożyteczne, ale ludzie się ich brzydzą. I pewnie co poniektórych przejmuje zgrozą myśl o człowieku, którego przewodnikiem jest właśnie on. Duch-nietoperz jest symbolem odrodzenia i głębi, ponieważ jest to istota, która mieszka w brzuchu matki (Ziemi), z jaskini niczym z "macicy" Ziemi wydostaje się co wieczór.
   Człowiek, który ma nietoperza jako totem, jest bardzo świadomy swojego otoczenia (współodczuwanie i bliskość z naturą). Czasami nawet zbyt wrażliwy na uczucia innych (szczególna empatia). Dodatkowo jest bardzo spostrzegawczy na poziomie psychicznym i podatny na prorocze sny.
   Zwierzę totemiczne to także nauczyciel. Ten konkretny zwierzak, jakim jest nietoperz, rzuca swemu uczniowi pewne wyzwania na drodze rozwoju duchowego:
- Poznaj swoje prawdziwe "ja"
- Pokochaj naszych wrogów jak samego siebie
- Odkryj "swoje demony"
- Odkryj "podziemne rzeczywistości" (co może być przerażające)
   Nietoperz uczy przede wszystkim aby stawiać czoła najciemniejszym lękom.


Szczegóły:
Kristallhöhle znajduje się nad miejscowością Kobelwald. Zwiedzanie jaskini kryształów zajmuje około 25 minut, ale zaręczam, jest to fantastyczne 25 minut!

Powiększ.
Powiększ.
EINZELTARIFE:
Erwachsene (ab 16 Jahren) CHF 8.00
Kinder (ab 6-16 Jahre) CHF 5.00

Powiększ.

Szlaki zielone - piesi.
Szlaki niebieskie - trasy rowerowe.
Szlaki żółte - hardcorowe szlaki rowerowe.


U wejścia do jaskini znajduje się mini sklepik z kamieniami wydobytymi z tego masywu, ceny są zupełnie przyzwoite.
   Zielone kółko, które czasem noszę na szyi to nie wiadomo co. Sprzedawczyni zapytana o nazwę, rozłożyła ręce, trochę mnie to zawiodło, bo akurat tutaj ludzie powinni mieć grubsze pojęcie niż turysta, tymczasem ja stawiam, że jest to agat mszysty. Może jakiś geolog się wypowie cóż to za minerał?

???

Kwarc i kryształ górski.

Ja i moja sekretna księga z drewnianą okładką. Prezent od męża :)
Prezentuję, chociaż książka nie ma nic wspólnego z jaskinią, co od razu zaznaczam.

10 komentarzy:

  1. Jaskinie nie są czymś, co tygrysy lubią najbardziej. Nietoperza spotkałam kilka razy w życiu. Ze strachem poddając się wierzeniom ludowym, że wplątują się we włosy. Zaiste u mnie miałby w co się wplątać.

    Japonki w jaskini?:P Pewnie to nie było planowane?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nietoperze widuję często, natomiast styczność bezpośrednią miałam dwa razy. Raz ratowałam go przed moją mamą, której nie wiedzieć czemu, spadł na kolana, a mama z tych wierzących w ludowe przypowieści, więc zwierzak mógł zginąć tragicznie. Uspokoił się pod moją pachą później poszłam go wypuścić.
      Drugi raz jeden mały gacek topił się w jeziorze. Wyłowiłam go, wysuszyłam, ponosiłam trochę na ramieniu ;) i "odwiesiłam" na pobliski stary drewniany hangar żeby sam doszedł do siebie.
      Nie wiem co ludzie widzą obrzydliwego w tych stworzeniach. Głaskałaś kiedyś chomika? Wyobraź sobie, że nietoperz ma tak samo, zajebiście miłe w dotyku futerko. I aksamitne skrzydła.

      Usuń
    2. Głaskałam, a nawet miałam chomika. Zniknął w niewyjaśniony dla mnie, jako dziecka sposób, gdy zaczął gryźć.

      Usuń
    3. Pominęłam jedno pytanie... Tak, wycieczka była jak najbardziej planowana, poszłam w japonkach zupełnie świadomie :P

      Usuń
    4. Świadomie?:P Do jaskini w japonkach, jaki to miało zamysł:P Wiem, uczepiłam się;)

      Usuń
    5. Nawet o tym pisałam wyżej w tekście :P Dodam, że najważniejsze jest płaskie obuwie, a reszta wedle woli. Moja była taka, bo ja nie marznę, nie w takich warunkach, więc nie zależało mi na zakrytych butach.

      Usuń
  2. Witaj Hexe.
    O rany... Lubię takie podziemne jaskinie.
    Jakoś lubię wszystkie podziemia i naturalne i te zbudowane przez ludzi.
    Nie ma znaku zodiaku nietoperza, bo pewnie bym był spod niego.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro czujesz, że byłby to Twój znak, to może Twoim indiańskim opiekunem jest właśnie nietoperz ;) Dla mnie mógłby nim być, ale dosłownie jedna rzecz się nie zgadza - ja nie żyję w stadzie.
      Pozdrawiam ;)

      Usuń
  3. Bedac nastolatka podkochiwalam sie w Keanu Reeves. Cieszy mnie, ze ma tak trzezwe spojrzenie na swiat.

    Jaskinia zachwyca :).

    O wisior podpytam dr Miska. W prawdzie on paleontolog, ale moze cos wykombinuje :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa jego opinii, daj znać :)

      Usuń

Notuj śmiało każdą swoją myśl. Liczę, że wpisy będą na temat, puste spamy kasuję.
Bądźmy kulturalni, o tym nigdy nie zapominajmy, wszak słowo obrazuje naturę człowieka.