piątek, 19 sierpnia 2016

Ruiny zamku Wildschloss w Vaduz - Liechtenstein.

      Wild znaczy po niemiecku dziki. Wilde Landschaft oznacza dziki krajobraz, a wilder Wein, to dzikie wino. Wszystko by się zgadzało, do zamku wejście było dzikie i zarośnięte, a mieszkańcy z pewnością raczyli się winem, wszak to zamkowy przywilej. Dziś jest to znakomite miejsce do czytania książek, ma wygodne mury, a wokół tylko cisza. Leżąc na murach, można czytać o innym murze, o zamkach i walce o tron, prawda?
      Ten średniowieczny zamek pochodzący z 12 lub 13 wieku, (z moich ulubionych czasów) stoi na północny wschód od niżej zobrazowanego na zdjęciach, miasta Vaduz. Już tam pojawiły się pierwsze znaki dla wędrowców, kierujące na właściwy szlak. Pierwsze cegły pod fundamenty położono już w XII wieku. Ruina znajduje się na 860 metrze n. p. m. i... czy już wspomniałam, że ma wygodne mury do leżenia?
      Aby się tam dostać, należy przespacerować się przez bogate osiedle Liechtensteinu. Brzmi nieprzyzwoicie banalnie, ale to jest łażenie non stop pod górę. 🌄 Już przestało wydawać się proste?


Z Vaduz jeszcze godzina trzydzieści.


Rozwalają mnie te ich ozdoby w ogrodach. W Szwajcarii jest dosłownie to samo, druty i kamienie
połączone i powywijane w groteskowe, przezabawne kształty.

      W pewnym wieku to nie przystoi... Ile razy już to słyszeliście? Nie przystoi, to być złym człowiekiem, a całą resztę przystoi, a nawet trzeba! To ostatni rok kiedy mam z przodu dwójkę. Przyjaciółka straszyła, że gdy pojawia się trójka, nadchodzi depresja. Wiecie, że jestem entuzjastką życia, aktywności i ogólnie życia na 100%. Mam nadzieję, że nie strawi mnie choroba ani żadna inna rzecz, która byłaby wstanie naprawdę odebrać mi wigor i esencję mojej składowej - czyli miłości do podróży i sportu. Pragnę nigdy, ale to nigdy nie popaść w deprechę z powodu przemijania oraz realizować się we wszystkim co najbardziej kocham. Myślę, że to jest właściwa recepta na latka - zdrowie, dbałość o siebie i ciekawość jutra. A jak będzie i kto miał rację - nieubłagany czas pokaże. ;)
      Na ten tydzień w kalendarzu wypadła ciekawa myśl. I to doskonale pasuje do powyższego, potęgując znacznie moje szanse na spełnienie się tego marzenia.
      "Trzymam się daleko od wszystkich używek. To mój świadomy wybór. Żadnych środków zmieniających świadomość! Ja chcę czuć i widzieć rzeczy takimi, jakie są. Chcę widzieć prawdę, chcę widzieć siebie trzeźwo i z szacunkiem patrzeć sobie w oczy."
   - Beata Pawlikowska
      I choć przyjaciółka tą trójkę swą nieszczęsną ma, to wcale mi na nieszczęśliwą nie wygląda. Dopiero ta trójka przyniosła prawdziwe zmiany w jej życiu, prawdziwe szczęście, a jakże! Jest tam gdzie być chciała, jest na swoim miejscu. Co ciekawsze, przecież mówi się, że życie ma swój początek po czterdziestce.
      Wiek zobowiązuje, moim zdaniem to szlachetna sprawa. Wiek dawniej kojarzył się z mądrością. To do wiekowych ludzi przychodzono zawsze po pomoc, po poradę. My dwie na starość to będziemy takie druidki właśnie ;) i nie ma w tym nic złego. Dobrze mi z myślą, że kiedyś będę mieć długie białe włosy, może zrobię z nich dready XD










      Po drodze natknęliśmy się na zbiornik do wytwarzania energii elektrycznej. Im dalej szliśmy, tym można powiedzieć, że ścieżka stawała się dobra dla nieco bardziej zaawansowanych, stroma i wymagająca solidnego obuwia odpornego na poślizg. Ale uwaga! Trzeba mieć się baczności, po tych drogach jeżdżą rowerzyści kamikaze!





      Na miejscu można rozstawić piknik, są drewniane stoliki z ławkami oraz miejsce na ognisko. I wygodne mury do leżenia - czy pisałam już i tym?











      Coś w tym jest, że dbając o swoją fizykę, dbamy o swoją psychę. Jedno na drugie ma ogromny wpływ, odkąd zaczęłam ćwiczyć siłowo, zaszły zmiany także w głowie. Podczas treningu włącza mi się taki ‪beastmode‬, który robi ze mnie wojowniczkę do spraw z hantlami, ale i kobietę, która wie czego chce, zna swoją wartość, oraz jest świadoma jak dużo może osiągnąć i ile jeszcze pracy będzie ją to kosztowało.
      Systematyczność swojej pracy nad ciałem sprawiła, że stałam się konsekwentna we wszystkim co robię. Wierzę, że forma ciała i forma życia są zależnymi od siebie wartościami.
      Ostatnio napisałam artykuł o jedzonku, o systematyczności w prowadzeniu swojego jadłospisu, zapraszam TUTAJ.

      "Samodyscyplina zmusza do robienia tego, co do nas należy, ponieważ trzeba to zrobić, bez znaczenia czy mamy na to ochotę czy nie!!! Dzięki temu, cały czas wspinamy się coraz wyżej i pokonujemy kolejne bariery."
- Michał Karmowski







      A tu wyłonił nam się zamek Vaduz, na którym rezyduje sobie prawdziwy książę. O Liechtensteinie i jego okazałym, czynnym zamku, pisywałam już dość sporo, nie będę powielać, wszystkich zainteresowanych zachęcam do zerknięcia TUTAJ.






      Makro aparatem bez obiektywu do makro? Ja potrafię XD Przy okazji - te mrówki były naprawdę wielkie. Ja jeden grosz!





      Nie zajmuję się głupotami, nie czytam pudelka.pl, nie mam kompleksów. Młode dziewczęta i dorosłe kobiety - wszystkie jesteście wartościowe i piękne, ale nie wszystkie macie chęci aby to z siebie wydobywać, swoje zdolności, pasje, zamiłowania, swoje naturalne piękno i swoją otwartość, wrażliwość - ludzkość. A szkoda.
      Nie wstydźcie się być naturalną sobą, zostawcie te reklamy najnowszych fluidów i kremów, przestańcie żyć aktualnościami mody, przestańcie być konsumentkami - zacznijcie być oryginalne, a nie trendy - czyli nie takie jak wszyscy. Zobaczcie, że w świecie jest coś więcej niż botox i upragniona miseczka D.

Zdjęcie pochodzi  z TEJ strony.
      U mężczyzn wcale nie wypada to lepiej, nierzadko słyszę jak panikują, kiedy siwizna obsypuje im skronie... drodzy panowie - przecież srebrne włosy u was są sexy!
      Wydaje się to wszystko błahe, ale ten świat wymaga moim zdaniem naprawy. Na urodziny miast tortu i szampana - wybieram zawsze podróż!! Nigdy nie organizowałam imprezy, czasem zorganizowano ją mnie i co z tego, jak swojej osiemnastki nie pamiętam? To był pierwszy i ostatni raz taki klops, a chyba byłam pod protekcją bardzo niewłaściwej osoby, skoro taki smarkacz, jakim wtedy jeszcze jednak byłam, dostawał regularnie pełny kufel. Potępiam coś takiego, nawet jeśli osoba faktycznie stała się pełnoletnia, to i tak bardzo niski upadek.


Vaduz z góry:





P.S.
      Nie składać mi życzeń, to nie była podróż urodzinowa, to stara wędrówka jeszcze z kwietnia. A swój dzień dawno już miałam, więc jest grubo po terminie :P Zwróćcie uwagę na to, wokół czego świat nie powinien się kręcić.
      Moją tegoroczna "imprezą" były Mazury i Warmia. To najlepszy rodzaj świętowania urodzin jaki znam :) Boże... ja przecież wszystko świętuję podróżą! 😁 Bez ciasta, bez pączka, bez alkoholu, pewnie jakaś nienormalna jestem! I co ludzie teraz powiedzą!?

Zabytkowy samochód na tle futurystycznej budowli.

Ostatnia prosta na ziemi Liechtensteinu,
peryferia kraju, małe jeziorko, wąska rzeczka
i wille:






A nad Renem tak się działo:


[tylko kilka sekund ;)]

Ktoś miał gotycką sesję:


      "Jestem wartościowym człowiekiem. Niezależnie od tego jakimi wyzwiskami obrzucano mnie w przeszłości albo co ktoś myśli o mnie teraz. Tylko ja wiem jaka jestem i jakie mam intencje, więc nie przejmuję się tym, co komuś się wydaje."
- Kartka z mojego kalendarza na dzisiaj.

17 komentarzy:

  1. te domy są niesamowite. Masz racje by obawiać sie być jak wszyscy, cenny to luxus

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzie lubią być jak wszyscy, bo to oznacza jakiś status społeczny, dążenie wspólnie do tych samych celów i ogólnie mówiąc - wszyscy razem.
      Błędne koło.

      Usuń
  2. Z przyjemnością obejrzałam Twoje zdjecia, krajobrazy piękne, budowle również. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życiem malowane. Pozdrawiam również i dziękuję za odwiedziny :)

      Usuń
  3. Witaj Hexe.
    Zamki to moje klimaty, piękne widoki również.
    Fajne zdjęcia.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oboje odnajdujemy na swoich blogach piękne widoki, wartościowe uwagi i mnóstwo pozytywnego natchnienia. Myślę, że wędrowcy trafiają pośmiertnie do nieba z mnóstwem szlaków do przejścia :)

      Usuń
  4. Hm, po 30-stce zaczelam prawdziwe (powazne) zycie. Pelne szczescia i... trosk. W zasadzie ten rok (pierwsza jego polowa) byl dla mnie dosc ciezki, jednak te dwa ostatnie wakacyjne miesiace uspokoily mnie i daly poczucie, ze wszystko bedzie dobrze. Moja Zoska ma autyzm. Dlugo sie z tym miotalam, ale widze, ze podjeta terapia przynosi widoczne efekty. Dziecko zaczelo mi mowic wreszcie :). Ble... koniec marudzenia ;).
    Po 30 zaczelam regularnie cwiczyc i czerpac radosc z aktywnosci fizycznej :). Czuje sie dobrze w swoim ciele i rzeczywiscie to dodaje mi pewnosci siebie :)!!!

    Fajna wycieczka :)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. Tego posta opublikowalas w moje 34 urodziny :)!!!

      Usuń
    2. Które?! Ja myślała, że Ty w moim wieku jesteś O__O'

      Usuń
  5. Witaj !
    Piękna fotorelacja:)
    Ja jestem już rocznikiem 50 + i jest mi z tym nie najgorzej.
    Pozdrawiam słonecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo w sercu trzeba mieć wiosnę, a w duszy wieczną młodość :) Wszystkiego pozytywnego!

      Usuń
  6. Przeglądam kolejne zdjęcia z Twojej podróży i wiesz o czym pomyślałam, że powinnaś wydać przewodnik z tymi wszystkimi niesamowitymi zdjęciami. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam o wydaniu książki o tym jak przeżyć na emigracji zaczynając od zera. Przy okazji, wplatałam bym różne pomysły na wędrówki tanim kosztem. Myślę, że to jest temat na topie, najpierw jednak, muszę zarobić na wydanie czegoś takiego, bo taka ambicja nie przychodzi tanim kosztem.

      Usuń
  7. Święta prawda z życiem do przodu! Często łapię się z kumpelami na nostalgicznym patrzeniu w przeszłość - jak to zabawnie i cudownie było w liceum, nie co to teraz... Ale co nam z tego? Możemy siedzieć i wspominać - owszem czasem miło. Byle się jednak nie zasiedzieć - po co zatrzymywać się na przeszłości, skoro jeszcze tyle życia przed nami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej iść przed siebie w przyszłość, niż ciągle oglądać się za siebie, bo można się potknąć. Przeszłość już za bardzo nam doskwiera żeby dodatkowo atakować wspomnieniami o niej, naszą teraźniejszość.

      Usuń

Notuj śmiało każdą swoją myśl. Liczę, że wpisy będą na temat, puste spamy kasuję.
Bądźmy kulturalni, o tym nigdy nie zapominajmy, wszak słowo obrazuje naturę człowieka.