piątek, 5 lutego 2016

Altstätten - Stare Miasto.

      Jest to małe miasteczko oraz gmina w krajobrazie kulturowym St. Gallen, zwieńcza dolinę Renu Szwajcarii Wschodniej. Jego centrum stanowi stary rynek, a liczba zabytków liczących wiek aż od średniowiecza, sprawia że miasto zasługuję na swą zacną nazwę. To 39. 11 km2 powierzchni historycznej.
      Nad Altstätten rozciąga się charakterystyczne pasmo górskie. Obszar gminy rozpoczyna się od 410 m n. p. m. w górnej dolinie Renu, do 1795 metrów nad poziomem morza. Nawet w mieście mamy pod górę, bandyty jedne!
      Już u samego wejścia do miasta, zapowiadało się bardzo ciekawie:





      Na terenie parafii Gemeindegebiet dokonano odkryć archeologicznych: kamienna siekiera i topór. Znaleziska szacuje się na czas neolitu. Są to najstarsze obiekty. Istnieją również ceramiczne znaleziska z okresu brązu, monety rzymskie i broń od 6 do 7 wieku po Chrystusie. Obiekty pochodzą ze starej osady, która kiedyś tutaj miała swe lata świetności.
      Alemanowie to germański związek plemienny, od III wieku n.e. "Alle Männer" ("wszyscy mężowie, mężowie spośród wszystkich") uważani byli za "mieszańców" przez swych sąsiadów o starych tradycjach plemiennych. Zamieszkiwali obszar pomiędzy Renem, Menem, Neckarem i Dunajem.

      Na zabytkowe stare miasto składają się głównie cztery ulice: ulica Górna, Rynkowa z portykiem, a ze starych murów obronnych miasta, została zachowana tylko brama.

Marktgasse/ulica Rynkowa:








      W mieście istnieje kompleks klasztorny, zamknięty. Opat Berchtold von Falkenstein nie był jednak sam. Nad jego bezpieczeństwem czuwał panujący na wschodzie, hrabia Montfort. Mięli cztery zamki nad miastem.
      Obecnie istnieje czynny Kloster Maria Hilf. Klasztor Maryi Pomocnej? Chyba tak...

Obergasse/ulica Górna:






      Na początku XV wieku, Altstätten był zaangażowany w wojny z pobliskim Appenzell. W późniejszym okresie miasta zawarły przymierze, jakie wywołało gniew Austriaków. W 1410 książę Friedrich próbował dokonać kremacji miasta - tak, zostało użyte takie słowo - kremacja. Jednak nie był zbyt skuteczny.
      Dodam od siebie jako ciekawostkę, iż miecz wcale nie był najpopularniejsza bronią tamtej epoki. 1410... nasze zwycięstwo pod Grunwaldem, również nie przyniosły go wyłącznie miecze, choć były symbolem tej bitwy. Największą popularnością cieszyła się broń obuchowa oraz ogień. Miecz był symbolem rycerstwa (tuż obok ostróg i rycerskiego pasa) i bogatych elit, czyli nieznacznej części całej ludności. Wtedy "ustawka" wyglądała zupełnie inaczej.
      W następnych stuleciach, miasto nadal zostawało osłabiane przez kolejne pożary. Altstätten miało wszcząć upadek starej Konfederacji Szwajcarskiej. Ale dość, kto zainteresowany historią, ten doczyta ;)











      Stary herb wyobraża niedźwiedzia. To zwierzę inspirowane było legendami z Saint Gallus. Pięć gwiazd czerwonych nad niedźwiedziem personifikuje Królestwo.

      Zrobiliśmy tamtego dnia 50 km rowerem, a podczas samej drogi również niemało widzieliśmy, ale to już innym razem. ;)

Kliknij na mapę, aby powiększyć.

19 komentarzy:

  1. Przepiekne miasteczko!!!
    Co ciekawe, bardzo malo ludzi ma ulicach. Takie miejsca kojarza mi sie z tlumem turystow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzi nie było rzeczywiście zbyt wiele, może dlatego, że był to środek tygodnia.

      Usuń
  2. Witaj Hexe.
    Bardzo ładne, przytulne i ciekawe miasteczko. No i te zdjęcia....
    Pozdrawiam serdecznie i do siebie zapraszam.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Przytulne" to dobre określenie. Miasto, a jednak cicho i spokojnie.

      Usuń
  3. śliczne, klimatyczne miejsce. To coś na pierwszym zdjeciu ciekawe

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się to metalowe drzewo z samochodem. Urocze to miasteczko, czyste. Momentami Gdańsk, momentami Skandynawia. Nie wiem co mają w sobie okiennice zewnętrzne, ale lubię je. Chętnie bym takie przygarnęła w domu. Pewnie osłaniają przed wiatrem i innym złem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tutaj wiatr jest momentami taki, że kosze naśmieci (zblokowane) wędrują po parkingach. I jeżeli ja stwierdzam, że wsiąść na rower przy wietrze, to rzecz niemożliwa, to znaczy, że musi napie.... O_O

      Usuń
    2. Znam takie wiatry. Pamiętam jak przechodził orkan przez Świnoujście, a ja nad Zalewem Szczecińskim śmigałam. Ledwie na nogach potrafiłam stać. W Irlandii też potrafi nieźle powiać, szczególnie nad Atlantykiem. A Ty masz tam Alpy to i masz wiatr gratis.

      Usuń
    3. Sąsiadowi porwało grilla z ogródka, a znajomym dziecięca zjeżdżalnia przewędrowała przez taras i kamionkowa donica pełna kamieni również zmieniła miejsce... Się dzieje....

      Usuń
    4. Uważaj na siebie. Jeszcze Cię jaka donica uderzy, a to wiadomo. Ty to masz szczęście do tych anomalii pogodowych.

      Usuń
    5. Wiatr to jeszcze nic strasznego, od tego nie cierpię, póki mnie coś nie walnie, rzecz jasna. Ale na jesienno zimowe pogody nigdy nie narzekam ;) Jedno jest pewne, muszę być grzeczna zawsze, bo jak trafię do piekła, to będzie mnie ciągle bolała głowa i będę marudna.

      Usuń
    6. Dlatego uważaj na te donice, piszę;) Ja uwielbiam melancholię jesienną i zimę. W piekle jak dla mnie za gorąco. Faktycznie, nigdy o tym tak nie pomyślałam, a teraz strach. Może jeszcze zdążę być grzeczną i porządną dziewuszką;)

      Usuń
  5. Piękne miasto! Dla mnie trochę takie szwajcarskie San Marino XD
    Rzeźba (jeśli trafnie odgadłam, ze to rzeźba) z pierwszego zdjęcie do bólu kojarzy mi się z Bijącą Wierzbą - aż mam przed oczami scenę, gdy w "Komnacie Tajemnic" wleciał w nią Ford Anglia pana Weasleya...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba rzeźba, tak czy inaczej - ozdoba :) Na śmierć zapomniałam tamtej scenie :D

      Usuń
  6. W pierwszej chwili nie zauważyłam tego samochodu! Super kamieniczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pierwsze chwili mąż wgl. tego drzewa nie zauważył. Ja mu pokazuje palcem, a ten dalej nic :P

      Usuń
  7. Piękne miasto i świetnie utrzymane!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Szwajcarii bardzo dbają o miasta, a przede wszystkim o czystość. U nas byłaby ta wstrzemięźliwość do śmiecenia, potraktowana z uśmieszkiem. ;) Trawniki czyste, wokół koszów na śmieci czystko, chodniki i ulice czyste. Bramy, podwórka, klatki schodowe, czyste.

      Usuń

Notuj śmiało każdą swoją myśl. Liczę, że wpisy będą na temat, puste spamy kasuję.
Bądźmy kulturalni, o tym nigdy nie zapominajmy, wszak słowo obrazuje naturę człowieka.