czwartek, 4 czerwca 2015

Jak to jest odkryć żyjący gatunek wymarły?

      Tur, czyli Bos primigenius. Do niedawna wymarły gatunek ssaka z rodziny krętorogich (Bovidae), przodek niektórych ras bydła domowego (Bos taurus). Z opisów w starych kronikach i zachowanych drzeworytów wynika, że tur był bardzo podobny do dużych ras bydła. Odkryty materiał wykopaliskowy jest niewielki, zaś dziś mam okazję zaprezentować Wam moje prywatne odkrycie, jeszcze zanim zobaczycie reportaż w TV.
      Jak to się stało? Jak zwykle w takich historiach bywa - przypadkiem.


      W czasach historycznych gatunek występował prawie w całej Europie. Rozprzestrzenienie się nastąpiło około 2 mln lat temu, od pierwszego przodka Tura, który pojawił się w Indiach. Dziś szczątki odnajdujemy także na obszarach Azji oraz północnej Afryki, tylko na terenach obfitych w zieleń, lub zalesionych. Ja odkryłam je niedaleko małej miejscowości. Pewnie zmieniły obszar żerowania z gęstwin leśnych na osłonecznione łąki, jeszcze obfitsze i soczystsze i akurat miałam to szczęście, zajść im drogę.


      Dotychczas niewiele wiedzieliśmy o budowie ciała tura. Księgi opisujące go, zachowane szkielety i ich fragmenty oraz obserwacje powtarzających się dotychczas sukcesywnie atawistycznych cech, wzorów i odmastek w umaszczeniu, szczególnie u prymitywnych odmian bydła domowego, pozwalają na odtworzenie jego dzikiego wizerunku, jednak dzięki mnie, wreszcie nie trzeba się domyślać. Dziś można po prostu powiedzieć: jaki jest tur - każdy widzi.

      Wyglądem ogólnym przypomina duże rasy prymitywne bydła domowego, bezpośrednio wywodzące się od tura. Wymiary podawane w literaturze (między innymi na podstawie pomiarów taksometrycznych szkieletów) oscylują dla byków wokół 3 m, maksymalnie do 3,2 m długości tułowia wraz z głową. Wysokość w kłębie byków wynosiła około 1,6, maksymalnie do 1,9 m. Przeciętna waga byków to 800-1000 kg.
      Wyraźnie zaznaczony był dymorfizm płciowy w wielkości samców i samic. Krowy były znacznie (do 1/4) mniejsze od byków zarówno pod względem wymiarów liniowych, jak i masy ciała.
      Ze względu na lżejszą niż u żubra budowę ciała, w starych opisach tur był postrzegany przez naocznych świadków jako znacznie mniejszy od żubra, co potwierdzam, bo dorosłego żubra głaskałam kiedyś w Zoo Safari.

      Podstawową maścią jest kolor rdzawobrunatny. Tury posiadają bardzo charakterystycznie gięte rogi. Rosną one na boki i do góry. Rogi oglądane u tura stojącego bokiem, kierują się do góry, a następnie wyginają do przodu i biegną szablasto wygięte do góry pod kątem około 65-80° w stosunku do linii czoła i pyska.
      U byków rogi są bardziej masywne niż u krów. Osiągają mierzone po krzywiźnie, zarówno u krów jak i byków, 70-80 cm.


      W miarę rozwoju rolnictwa powierzchnia puszcz kurczyła się, a wraz z nią środowisko życia tura. Tury zniknęły najpierw z Europy Zachodniej, około X wieku z Francji, między XI i XII wiekiem na większości obszaru Niemiec. Ostatni żyjący w Bawarii tur padł w Lesie Neuburskim koło Pasawy w 1470 r. Jednym z bardzo nielicznych miejsc, w którym w XIV wieku żyły tury było Mazowsze, gdzie przywilej polowania na nie był jedynie w rękach książąt. Od początku XV wieku główna ostoja turów, Puszcza Jaktorowska była specjalnie chroniona na mocy traktatów książęcych. Mimo tego, według inwentaryzacji z 1557 roku, w puszczy żyło zaledwie 50 turów, w 1559 roku — 24, w 1601 roku — tylko cztery. Ostatnia samica padła z przyczyn naturalnych w 1627 roku. Pierwotnie przypuszczano, że przyczyną wyginięcia ostatniego, chronionego przez samego króla, stada turów była choroba, którą zaraziły się od bydła wypasanego w pobliżu puszczy przez miejscową ludność.


      Świadome próby czynnej ochrony tura jako gatunku zagrożonego, pomimo braku sukcesu, były pierwszymi w świecie. Potrzebę takiej ochrony widział król Jagiełło i była ona kontynuowana przez wszystkich następców z dynastii Jagiellonów, a później także i Wazów. Już w drugiej połowie XVI wieku we wsi Kozłowice na skraju Puszczy Jaktorowskiej osadzono szesnastu leśników z rodzinami, których wyłącznym obowiązkiem była opieka nad turami i ich obrona przed kłusownikami. Jako przywilej królewski otrzymali ziemię pod uprawę, wolną od jakichkolwiek świadczeń. Za to mieli „turów doglądać, siana z Jaktorowa od poddanych odbierać, a tym sianem w zimie tury opatrywać, liczbę turów znać i panu staroście co kwartał oznajmiać”.
      W 1597 r. z kancelarii Zygmunta III Wazy wyszło pismo do starosty sochaczewskiego, w którym czytamy: „Skazujemy i znajdujemy, aby poddani wsi pomienionej, gdzie turowie bywają i pastwiska swoje albo stanowiska mają, bydła swego nie ganiali i trawy na pożytek swój nie kosili, gdyż ta wieś nie tak dalece dla dobytków ich, jako dla turów i takiego zwierza wczasów jest posadzona i wolnościami opatrzona. Starosta ma tego przestrzegać, aby puszcza nasza, gdzie tur przebywa, od poddanych przyrzeczonych pustoszona nie była; żeby turowie, zwierz nasz, mieli swe dawne stanowiska”

      Tur znajduje się w herbach miast Leszno, Jaktorów, Sejny, Chojnice, Turek, Bielsk Podlaski i Tykocin, a także dawnego województwa kaliskiego. Źródłosłów nazwy miasta Turek jest w sposób oczywisty powiązany z tym przechadzającym niegdyś się po polskich lasach zwierzęciem.
      Róg myśliwski z ostatniego turu z Puszczy Sochaczewskiej znajduje się w Sztokholmie w Muzeum Arsenału (Livrustkammaren).

      Pół żartem pół serio: na moich zdjęciach znajduje się szkocka rasa wyżynna. ;)
   Informacje na temat zaginionego gatunku: Wikipedia.


      Macie okazję posłuchać tutejszej przyrody. I dzwoneczków u szyi... "turów" ^_^:

2 komentarze:

Notuj śmiało każdą swoją myśl. Liczę, że wpisy będą na temat, puste spamy kasuję.
Bądźmy kulturalni, o tym nigdy nie zapominajmy, wszak słowo obrazuje naturę człowieka.