czwartek, 7 maja 2015

Buszując po chacie. Pokój nieboszczyka.

      Zdaje się, że ziemię przydeptał wielki słoń, góry zniknęły...
      Istnieje prawdopodobieństwo, że największe co chodziło kiedyś po ziemi, to zauropod. 40 m długości, 20 m wysokości, około 77 ton (14 razy więcej niż słoń afrykański), ale to nadal za mało do przedsięwzięcia takiej misji. Tymczasem po prostu spadł zwykły deszcz, chmury w oddali są dość nisko, góry schowały się w ich pakownej zawiesistości.

      Szlachta wyszła już z zamku. Można było dalej uwodzić się archaiczną prezencją małego acz spektakularnego osiedla, dążyliśmy do muzeum ukrytego w jednej tamtejszych chat.



      Już u samego wejścia drewniana konstrukcja pachniała miło, a parterowa posadzka z kamienia upewniała, że jak ten dom zbudowano - tak stoi. Już pisałam o moich awersjach do nieumiejętnych rekonstrukcji... Jak dotychczas, o odruch zwrotny przyprawiały mnie niektóre zabytki polskie (np zamek w Rynie) lecz w Szwajcarii leciutko tylko nadgryzione zębem czasu ściany, stoją chwalebnie, że w godle krzyż biały kraju rozwielmożnia się i puszy dumny ze swej sielskiej historii.


      Coś na zasadzie, że razem jest lepiej. W takim big skrócie sensowym. Cytat zacny.


       Wyobraziłam sobie koncert przy użyciu tego XD




      Dom jest piętrowy, można po nim wędrować dowolnie.


      Pokój zmarłego, czyli w drodze do nieba. Pamiętacie okienko dusz? To ściana tego właśnie pomieszczenia. Akurat trafiliśmy na ciało nieboszczki.







Karnawał dziś i kiedyś.
Palenie wiedźmy dziś i kiedyś. Bez komentarza,nawet w dzisiejszych czasach
trudno o bezpieczeństwo.


Do dyspozycji były szkła powiększające. Aparatowi nieprzydatne, co prawda, ale samo zdjęcie warte uwagi.







      Gdzie te czasy, kiedy książki drukowano w gotyku?








      A po wyjściu z obiektu, można udać się do kawiarni lub na lody w przesympatycznej atmosferze.
      Zwiedzanie muzeum na okazanie biletu z zamku.


1 komentarz:

Notuj śmiało każdą swoją myśl. Liczę, że wpisy będą na temat, puste spamy kasuję.
Bądźmy kulturalni, o tym nigdy nie zapominajmy, wszak słowo obrazuje naturę człowieka.