sobota, 11 kwietnia 2015

Hobby - rozkładamy czarownicę na czynniki pierwsze, oraz okrutna prawda o UFO na terenie Szwajcarii.

      Wędrówki okoliczne nie mają końca. Zwykłe spacery potrafią zająć ładny kawał dnia, szczególnie, gdy w ruch idzie aparat. Jest nieodzowną częścią mnie, był czas, że wgl. się z nim nie rozstawałam... no może teraz jest mi po prostu niewygodnie z obładowanym plecakiem w drodze do pracy. Nikt nie lubi, kiedy mu się przesłona p./sł. wbija w kręgosłup.
      Fotografia to mój sposób na relaks. Lubię go łączyć z efektami, którymi można dzielić się ze światem, lubię podczas takiego relaksu nauczyć się czegoś nowego, poczytać o różnych jego dziedzinach, porozmawiać na ten temat z podobnymi zapaleńcami uświadamiając sobie, jak mało jeszcze wiem. Lubię dzielić swoje umiejętności z Wami i łączyć z drugim - dopisywaniem historii odnośnie moich przygód. To jest bezinwazyjne hobby przy którym odpoczywam.
      Fotografia oznacza rysowanie za pomocą światła. Pisanie prozy i wierszy. Czytelnictwo. Wszystko to związane jest z rozumieniem tekstów i ich przystępnością, z umiejętnością interpretacji obrazu i zachwycenia się artyzmem. Mój czas spożytkowany na te czynności, przepełnia mnie życiem. Ja z tego się składam.



      Wymyśliłam sobie zabawy soczewkami barwiącymi. Słońce jest tu bardzo ostre. W Polsce miałam taki zwyczaj jeżdżenia rowerem bez okularów przeciwsłonecznych, dzięki temu unikałam opalonych ramek wokół oczu. Tutaj gała pada pod takim absurdalnym kątem, że jest to niemożliwe i bolesne. Będę jak panda. Zeszłego lata stałam się pandą już w dwa tygodnie. Cóż począć gdy przede mną całe nieubłagane ćwierćrocze bandyckiego słońca?
      A próbował ktoś z Was, robić zdjęcia przez szkiełko okularów p/sł.? Kombinatorstwo opanowałam już do maximum XD









      Obecnie temperatury sięgają już dwudziestu stopni w cieniu. Zdjęcia nie wskazują na to, są nieco starsze niż rzeczywistość - dziś śmiga się w bezrękawnikach. Rozważam również sandałki. Jedynie specyfika tego terenu często wyklucza odkryte obuwie.

     


      Już widziałam pierwsze gołe pośladki na rolkach i to nie były moje pośladki. To akurat dobrze, nie będę osamotniona w moich sportowych manewrach ekshibicjonistycznych. Sport odgrywa w moim życiu kolejną ważną rolę, bez niego bywam agresywna.

      Według klasyfikacji klimatów Köppena w Szwajcarii panuje klimat morski umiarkowany lub oceaniczny, a Alpy zaklasyfikowane zostały jako klimat alpejski albo tundra.
      Gdybym mogła wybrać, wolałabym tajgę. Albo wgl. dżunglę, czego mogłabym potem gorzko pożałować. Na przykład w lasach amazońskich, z drzew spadają wielkie pijawki. Tak normalnie na ludzi.
      Wg tej mapy, mieszkamy w alpejskiej części Szwajcarii w strefie pod wpływem klimatu umiarkowanego - Rätische Alpen, [Alpy Retyckie]. Nazwa wywodzi się od starożytnego plemienia Retów, ale zdaje się, już o tym kiedyś wspominałam. Niemniej, zmierzam do tego, że lato będzie tu koszmarne. Podobno gorączki mają tu po trzydzieści kilka stp. C.
      A co myślicie o takiej wariacji na miedziane słońce?



      Spotkałam na drodze 40 cm kręgosłupa. Leżał sobie od tak na asfalcie.Fragment musiał pochodzić z czegoś dużego, kość gruba na dwa palce, jeśli ludzka, oznacza to, że w okolicy grasuje Predator.
      Ta rasa łowców, wytrawnych myśliwych, w dodatku istoty inteligentne, które już od dawna podejrzewałam o występowanie na tych ziemiach. Łowy dla każdego predatora to sens istnienia, dlatego jest czego się bać. Nie posiadam tutaj żadnej broni zdolnej takiego pokonać. Okazało się jednak, że jest nadzieja dla ludzkości, narzeczony przyznał, że predatorzy boją się go, gdyż rozzłoszczony, robi się duży i zielony.
      W poniedziałek jednak, około piątej rano będę odbywać samotną podróż rowerową do pracy przez gęste ciemności i wtedy wszystko się okaże. Jeżeli nie wrócę, nie napiszę żadnej notatki do końca tygodnia, będzie znaczyło, że to nie ET porywa ludzi swym latającym rowerkiem. Jeśli predator morduje, módlcie się aby wielka zielona postać mściciela była jeszcze większa niźli jego złość...

1 komentarz:

  1. Skoro Predator grasuje, to czas się uzbroić! :))
    Nie daj się złapać. Góry śliczne, chociaż najchętniej obejrzałabym na żywo. :)

    OdpowiedzUsuń

Notuj śmiało każdą swoją myśl. Liczę, że wpisy będą na temat, puste spamy kasuję.
Bądźmy kulturalni, o tym nigdy nie zapominajmy, wszak słowo obrazuje naturę człowieka.