środa, 25 marca 2015

Testuję nowy aparat, porównajmy ich umiejętności.

      Opinie są zasięgnięte z fachowych stron internetowych. Należą one do profesjonalnych "testerów" sprzętu, jak i do przeciętnych Kowalskich, którzy poszli sobie kupić aparat.
      Ja do tej pory i od zawsze podróżuję z aparatem Sony, nie jestem z niego całkiem zadowolona i nie był to mój wybór, ale przyznam, że ma wiele zalet i w porównaniu z nowym obiektem uczuć, czuję, że nie doceniałam go.

Fujifilm finepix s4400

      Jest nieco uboższą wersją modelu flagowego serii, stoi na najniższym szczeblu hierarchii wśród kompaktów hybrydowych marki Fujifilm.
      Projektanci wymienili obiektyw, ograniczając przybliżenie do 28x będącą satysfakcjonującym zakresem dla super-zoomu. Są oparte na tej samej matrycy oraz zostały uzbrojone w te same obiektywy, co modele z sygnaturą SL.
      Zaawansowane funkcje w kompaktowym, mocnym i prostym w obsłudze korpusie.
      Zalety:
- stabilizacja obrazu
- duży kąt widzenia
- filmy w rozdzielczości Full HD
- prostota obsługi
- opcja "panorama" - bo jest [dotychczas nie miałam okazji posługiwać się tą funkcją]
      Wady:
- zdjęcie panoramy robione z 3 zdjęć nie składa się prawidłowo
- zasilanie na baterie AA
- rozmywa kontury
- rozmywa szczegóły obrazu
- kłopotliwe makro
- lewa strona nie trzyma ostrości
      Reasumując opinie innych użytkowników, gdy jest pomieszczenie dobrze oświetlone i w dodatku środek dnia, nie potrafi zrobić ostrych zdjęć. Np włosy dziewczyny, które powinny być widoczne wręcz jako pojedyncze, (i warunki na to idealnie pozwalają), są rozmyte - pomimo włączonego podwójnego systemu stabilizacji.
      W pomieszczeniach można robić zdjęcia tylko i wyłącznie z fleszem i ręcznie ustawionym iso maksymalnie na 200. Powyżej szumy są takie, że nie warto robić zdjęcia.
      W plenerze tak jak i w pomieszczeniach, nie zależnie od użytego lub nie zoomu zawsze lewa strona zdjęcia nie ma ostrości lub ma ją bardziej rozmytą. Jest to wada FABRYCZNA, z którą spotkał się już niejeden użytkownik, internet jest wysypany uwagami na ten temat. Jeśli ktoś lubi robić ładne portrety czy pejzaże to może się trochę rozczarować.
      Jest to fajny model wakacyjny jeśli tylko lubimy mieć aparat, który ułatwi nam łatwe robienie zdjęć dalekich scenerii, dzieci czy urodzin teściów. Na wycieczki, pielgrzymki super.
Niewyraźne makro.
Prześwietlone makro.
Rozmyta lewa strona - kliknij w zdjęcie aby powiększyć.
Prześwietlone.


Sony DSC H7

      Wyposażono go w system optycznej stabilizacji obrazu Super Steady Shot. Podniesiono też, i to zdecydowanie, czułość maksymalną, która jednak nawet na statywie, nie sprawdza się, zdjęcia są "poruszone". Oferuje automatyczne i manualne tryby pracy. Do dyspozycji są też takie funkcje jak korekta ekspozycji, 3 metody pomiaru światła, a także bracketingi ekspozycji (seria 3 zdjęć ze stałą korektą wybranego parametru) ekspozycji. Najkrótszy czas naświetlania wynosi 1/4000 s.
      9-punktowy system automatycznego pomiaru ostrości wspomaga, znana już z wielu innych aparatów, technologia rozpoznawania twarzy. Za przetwarzane danych odpowiada procesor Bionz użyty po raz pierwszy w lustrzance A100.
      Zalety:
- 15x zoom optyczny + 15x zoom cyfrowy
- fenomenalne makro
- dostępne tuleje, tulipany i filtry UV
- możliwość podkręcenia flesza
- steady shot
- kamera
      Wady:
- stabilizacja obrazu
- drogie akcesoria (tylko dedykowane)
- bardzo słaby akumulator
- iso 100 (fatalna jakość zdjęć krajobrazowych w tym trybie)
- kompresja i tempo migawki
      Reasumując opinie innych użytkowników, To aparat na uwiecznianie chwil z rodziną, dla osób, które nie oczekują fenomenalnej jakości. Na pewno nie nadaje się dla osób interesujących się fotografią artystyczną. Świetny dla amatorów i półprofesjonalistów. Dla początkujących lub użytkowników "wakacyjnych".


W słonecznym plenerze idealny.
Bardzo ładnie "zgarnia" wszystkie barwy.
Niewrażliwy na ruch przy trybie makro.
Pamiętam jak to źdźbło trawy drżało na wietrze.
______________________________________________
Fujifilm
Sony


Fujifilm
Sony

      Moja własna opinia:
      Fujifilm ma zbyt słaby balans bieli, jest skoncentrowany na jasnościach, prześwietla zdjęcia, wypłyca głębię koloru. Barwy są nienaturalnie blade, kontr nieostry no i ta wada fabryczna...
      Sony rozmazuje obrazy, ale z odrobiną cierpliwości można temu zaradzić. Zoom nie działa z ręki. Kiepsko radzi sobie podczas zmroku. Wymaga dziennego światła. Zdjęcia plenerowe dzienne nasycone. Fantastyczne makro.
      Obydwa modele to kompakty, które usatysfakcjonują każdego amatora wakacyjnych zdjęć, nieprzeznaczonych do żadnych wyższych celów.

      Wnioski: nadal planuję kupno nowego aparatu. Nie warto zastępować kompaktu nowym kompaktem, są one mało rozwojowe. Przed zakupem trzeba troszkę poczytać, nie bać się zajrzeć na forum gdzie opiniują użytkownicy danych modeli.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Notuj śmiało każdą swoją myśl. Liczę, że wpisy będą na temat, puste spamy kasuję.
Bądźmy kulturalni, o tym nigdy nie zapominajmy, wszak słowo obrazuje naturę człowieka.