środa, 25 lutego 2015

Z perspektywy nizinnej.

Zbocze góry z licznymi, wąskimi gzymsami, którymi można chodzić
trzymając się łańcuchów. Szlak przystosowany dla turystów
nieposiadających specjalnego sprzętu alpinistycznego.
      Góra - jaka jest - każdy widzi. Te, które widzę ja, są najwyższe w Europie, od wybrzeża Morza Śródziemnego po dolinę Dunaju. To w tym łańcuchu stoi i patrzy z góry na nas  Mont Blanc. (Fr.)
      Alpy zostały wypiętrzone w orogenezie alpejskiej jako część większego systemu górskiego – łańcucha alpejsko-himalajskiego. Alpy mają budowę fałdowo-płaszczowinową. W krajobrazie wysokogórskim dominują strzeliste szczyty, kotły polodowcowe oraz doliny U-kształtne.
      Nazwa wiązana jest z celtyckim rdzeniem alb, oznaczającym "wysokość". - Tak napisano w Wiki.
      Podobno mogę spotkać tu koziorożca albo niedźwiedzia. Natomiast widziałam już świstaka, co prawda leżącego na plecach z wydziobanym na lewą stronę gardłem, ale to też się przecież liczy, prawda? I wrończyk był (dopiero teraz odkryłam, że taką to ma nazwę). A byłabym wniebowzięta znajdując salamandrę plamistą. Może być czarna od bidy.
Miasto na ziemi Lichtenstein.
      Życie w górach zawsze zdawało mi się znojne, a kłopoty czasem nawet podbramkowe. Nie mając żadnych notyfikacji w tej kwestii, wiem jedynie, że tam zima bardziej daje się we znaki niźli w dolinach. Że łańcuchy na koła są obowiązkowe i trudniej dbać o trzodę. Że śniegu zwały całe i wiosna później przychodzi, albo wcale i mamy nagle lato.
      Ja tymczasem tam wyżej zapuszczam się rzadko. Siedzę w dolinie, fotografuję kwiatki, oraz góry, na których kwiatki to obecnie tylko w doniczkach mają. Oczywiście oznajmię ponownie, iż pojęcie mam wyblakłe jak sprane gacie. Można mnie poprawiać, a nawet tego żądam.



      Zdjęcia z zielonej doliny gdzie zielona trawka i pączusie na krzaczkach, z widokiem na ośnieżone miasta i mroźne szczyty gór. Lubię śnieg, lecz w sumie dobrze mi tu, gdzie jestem... To wszystko przez pedałowanie, mówię Wam! Perspektywy się zmieniają, za to kabriolet pierwsza klasa i trening cardio z głowy.




      Alpy Retyckie, jako najwyższa strefa w obrębie Alp Wschodnich, ma się czym... szczycić, bowiem szczyty ma nieprzyzwoicie śliczne. Zajmują znaczny obszar na styku granic Szwajcarii, Włoch, Liechtensteinu i Austrii, i gdzieś tam pomiędzy, jestem ja - dolina Renu, mniej więcej. Wg Wiki, nazwa Alp Retyckich wywodzi się od starożytnego plemienia Retów i pochodzącej od nich nazwy rzymskiej prowincji Recji. Ileż tu historii... Ileż prania się po mordach w zamierzchłych czasach, a wszystko po to, by kiedyś ludzie mięli taki widok z balkonu.

2 komentarze:

  1. Moim marzeniem jest zamieszkać w takich górach. Kto wie, może na stare lata ;)...
    Teraz ciągnie mnie przy każdej sposobności.
    Alpy są niesamowite!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dlaczego ludzie pragną mieszkać w górach? Dosyć często to słyszę. Nie zrozum mnie źle, ja z kolei, marzyłam o domku na Mazurach.

      Usuń

Notuj śmiało każdą swoją myśl. Liczę, że wpisy będą na temat, puste spamy kasuję.
Bądźmy kulturalni, o tym nigdy nie zapominajmy, wszak słowo obrazuje naturę człowieka.