piątek, 27 lutego 2015

Inżynieria codzienności.

      Dzień za dniem, obowiązki na całą mą miarę, czas upływa jak woda w rzece. Co chwila przecież inna, wartka, czysta... Niekiedy ktoś do niej nabrudzi, ale moment i przelewała się już świeża. 
      Tak jak kolory na niebie, tak i we mnie wzbiera sztuka. Poezja. Ostatnio znów piszę wiersze. Dodatkowo odkryłam w sobie nowy talent - inżynieria. Planuję przestrzennie i zawsze łączę z sobą wszystkie końce.


      Do porannej jazdy już przywykłam, a treningi musiałam inaczej rozplanować, by zaoferować wymagającym nogom wyraj także w tygodniu. Jednak chodzę na nich każdego dnia, więc czy to wgl. jest możliwe?
      Weszłam na tor, sunę po szynach nowego systemu, niewynudzona i niezawiedziona potocznie zwaną codziennością. Telewizor wrzeszczy "zupa dupa", na ulicy ludzie spokojni, a przyszłość stoi w progu apetyczna. Wreszcie czuję, że nie stoję w miejscu. Rozwijam się, uczę i jak zawodowiec, wbijam szpilki w nową lalkę vodo i myślę o poszerzeniu tej profesji o szydełkowanie czepców.

      Patrzę na przyrodę oczami Reymonta, może stąd te wiersze. Nie znam piękniejszych opisów pór roku i dni. "Już tak dniało, że caluśki świat pokrył się był sinawą modrością kiej śliwa dojrzała."
Zdjęcie wykonałam z balkonu.
      Totemiczny zwierz przestał zaiwaniać za mną we snach. Nie szpiegują mnie też inne mary. Ta komedia, która rozgrywa się wokół mnie, przybrała łaskawszy wyraz, coś się klaruje. Słońce nam wyraźnie przyświeca, oczy bystrzej spoglądają, a jedyny problem polega na urozmaiceniu kuchni, gdzie wszystek mus być gotowane, a jam mistrz patelni. I tu uczę się nowych rzeczy.

      Luty wygląda jak kwiecień. Czy kwiecień będzie czerwcem? Tu natura jest bardzo kapryśna. W kolorach soczysta. Wciąż poszukuję fioletowej krowy. Przecież nie ma rzeczy niemożliwych. Są tylko marzenia, w które przestajemy wierzyć. Łatwo jest stracić wiarę. Równie łatwo jest popełnić błąd, dokonać złego wyboru, ale nie można się zrazić, zawsze trzeba próbować. Próbować utrzymać wiarę i pielęgnować marzenia, pomimo świata nasiąkniętego okrucieństwem.
      Chciałabym żeby zło było tylko w horrorach, jako niedorzeczna rozrywka chorych umysłowo i zepsutych ludzi, czyli takich jak ja. Zachwycających się każdym świtem (choć zwykle wolałabym go przespać...) i śmiejących się na krwawych filmach, oraz znajdujących inteligentny sens w większości thrillerów psychologicznych.
      Lubię zastanawiać się nad zaproponowanym w takowych produkcjach , zagadnieniem.  A żeby pokreślić mój atawizm i psychodelizm, dopowiem, że wszystkie części "Żółwika Sammy" i "Epoki lodowcowej", zostały już obejrzane. Ma wyjść nowy film amerykańskiego pochodzenia, "Power Rangers". Rita ma być sexi blondi.
Pomyślałam, że chcecie to zobaczyć z bliska.
      To by było na tyle w kwestii uszkodzenia mojego rdzenia złą fabułą najczęściej wybieranych książek i filmów. Teraz czytam "Chłopów" i zastanawiam się, kto zezwolił na wprowadzenie tego do szkół? Rozwiązywanie konfliktów przez obelgi i bijatyki, alkohol pity na umór i seks w krzakach, że niby reszta wsi nie widzi... jak można kazać to czytać młodzieży? Potem będą robić tak samo!
A to było z drugiej strony.
      Z czystym poczuciem normalności, postanowiłam wymordować cały świat Warcraft'a, jako cukierkowy, słodki Krwawy Elf. Zaręczam natomiast, że jak zdzieli, poprawiać nie trzeba.
      Z rozrzewnieniem wspominam dzień, w którym mogłam wśród kamratów biegających w hajdawerach i onucach, ciepać z łuku w poklasku najbliższych. A skojarzenie przyszło wraz z pierwszą wypuszczoną strzałą przez elficzkę, bo trzyma łuk tak samo jak ja. Niedbale niby, ale gwarantujemy swą celność.
      Kiedyś kupie sobie własny łuk, wrzucę nasię barwny strój i jak Iskra czy inny Sapkowskiego Szczur, ruszę galopem w las, a może w bój!


3 komentarze:

  1. Przepiękne masz widoki z okna... elficzko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak naprawdę, ja nie lubię elfów. Awersja z sagi wiedźmińskiej O_o... I wielokrotnie śniło mi się, że je zabijam, ale jak w grze nie ma sensowniejszych postaci, to cóż innego począć, a gra człowiekiem to przecież obciach XD

      Usuń
  2. te widoki to naprawdę super, ech

    OdpowiedzUsuń

Notuj śmiało każdą swoją myśl. Liczę, że wpisy będą na temat, puste spamy kasuję.
Bądźmy kulturalni, o tym nigdy nie zapominajmy, wszak słowo obrazuje naturę człowieka.