poniedziałek, 26 stycznia 2015

Pilatus - szczyt przeklęty.

      Pilatus jest to rozległy masyw górski w Alpach Urneńskich, części Alp Zachodnich. Leży w Szwajcarii na granicy kantonów Obwalden, Lucerna i Nidwalden. Góruje nad Jeziorem Czterech Kantonów. Zamykając od strony południowej panoramę widoczną z Lucerny, stanowi charakterystyczną dominantę w krajobrazie centralnej Szwajcarii. Najwyższym wzniesieniem w masywie jest Pilatus Kulm (2137 m n.p.m.) - mój cel podróży.
      Pierwotnie górę w miejscowym dialekcie nazywano Frakmont lub Frakmünt. Z łacińskiego mons fractus oznacza to Potrzaskana Góra lub Rozbita Góra i niewątpliwie nawiązuje do bardzo rozczłonkowanej rzeźby masywu. Aktualna nazwa "Pilatus" jest z kolei związana z liczącą wiele wieków legendą, według której zwłoki Poncjusza Piłata, byłego rządcy Judei, zostały wrzucone do niewielkiego jeziora na tej dzikiej i niedostępnej górze.
      Szczyt uważany był za przeklęty (czy też raczej nawiedzony) i wstęp nań był zakazany (Piłat miał się tu pokazywać w każdy Wielki Piątek, by obmyć swe ręce z krwi Jezusa - każdy, kto go wtedy ujrzał miał umrzeć tego samego roku).
      Legenda jest bardzo stara. Rozpoczyna się w Rzymie, gdzie Piłat popełnił samobójstwo. Wrzucono jego ciało do Tybru, potem pojawiło się we Francji, płynęło dalej - a gdziekolwiek się pojawiło, zrywała się porywista burza. Woda ostatecznie przeniosła ciało i duszę Poncjusza Piłata w głąb małego, niedostępnego górskiego jeziora. Przylgnęło do niego miano góry przeklętej, na którą wstęp był zabroniony, gdyż zakłócanie spokoju ducha góry groziło atakiem nawałnic i burz.
     
      Inna legenda wzbogaciła faunę góry w smoki: smoki dobre, przynoszące szczęście, lubiące się bawić, smoki bezpiecznie przenoszące potępieńcze dusze przez wąwozy i uskoki.

   Pilatus stał się w XIX wieku obowiązkowym celem turystycznych wypraw największych postaci ówczesnego świata. Sam w sobie naturalnie atrakcyjny obrósł na przełomie wieków autentycznym turystycznym przemysłem.  Ze szczytów Pilatusa rozciąga się niesłychany widok na jego poszarpane szczyty właśnie, zielone polany i Jezioro Czterech Kantonów, a przy dobrej widoczności również na szczyty Jungfrau i Eigeru.
















      Droga smoka prowadzi z galerii, spod okrągłego hotelu Bellevue na szczyty Tornlishorn (2132 m n.p.m.) , Oberhaupt (2106 m n.p.m.) i Esel (2118 m n.p.m.). Gdy już wdrapiemy się, towarzyszą nam ptaki – czarne na czerwonych nóżkach, z żółtymi dziobami. To wieszczki.

      Z przyczyn technicznych (remont kolejki zębatej do 31.III. w miejscowości Alpanach) wycieczkę trzeba będzie powtórzyć, nie daruję sobie tej przejażdżki! Ruszyliśmy na górę z miejscowości Kriens. Ostatni odcinek na samiutki szczyt był zamknięty, a warunki pogodowe nie pozwalały na wędrówkę niedoświadczonym podróżnikom. Tak więc postanowione - trzeba będzie wrócić.
      Wg znaków drogowych, od podnóża piesza trasa zajmuje wprawionym wędrowcom 4 godziny.

3 komentarze:

  1. Wspaniałe zimowe widoki!!! Przy moich obecnych dolegliwościach, taka wycieczka byłaby idealna :)!!! I ta sprytną kolejeczka można wyjechać na sam szczyt??? Super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tym razem, zgodnie z tale tak, można wjechać wyżej. Jeszcze na koniec trzeba się przesiąść na ostatnią kolejkę na sam samiuteńki szczycik dosłownie. Dlatego właśnie muszę na wiosnę tam wrócić. :) Jest to zaplanowane.

      Usuń
  2. Wracaj koniecznie, szczególnie po lepszą widoczność ;)

    OdpowiedzUsuń

Notuj śmiało każdą swoją myśl. Liczę, że wpisy będą na temat, puste spamy kasuję.
Bądźmy kulturalni, o tym nigdy nie zapominajmy, wszak słowo obrazuje naturę człowieka.