czwartek, 15 stycznia 2015

Liechtenstein. Mała wycieczka po niedużym państwie.

       Fürstentum Liechtenstein - małe górskie państwo w Europie Zachodniej, leżące pomiędzy Austrią i Szwajcarią. Należy do Europejskiego Obszaru Gospodarczego oraz strefy Schengen.


   Język urzędowy:      niemiecki (dialekt alemański)
   Stolica:                     Vaduz
   Ustrój polityczny:    monarchia konstytucyjna
   Głowa państwa:       książę Jan Adam II

      W Liechtensteinie występuje – podobnie, jak w niemieckojęzycznej Szwajcarii – charakterystyczne zjawisko dyglosji. Niemiecki używany w codziennej komunikacji to w praktyce liczne dialekty. Na terenie Księstwa Liechtenstein używanych jest aż 11 różnych dialektów, względnie wariantów dialektalnych, różniących się od dialektów szwajcarskich. Stąd określenie Schweizerdeusch dla dialektów używanych w Liechtensteinie, spotykane czasem w niektórych źródłach, jest błędne.
      Całe państwo można zwiedzić właściwie w jeden dzień.


      Droga na Malbun, zadbana jak wszystkie najczęściej używane drogi, była bezpieczna i przepiękna. Nie potrafiłam odkleić się od obiektywu.
      Malbun jest to stacja narciarska, Polakom mało znana jak sam Liechtenstein. Malbun jest jedną z dziesięciu stacji narciarskich oferujących specjalny szwajcarski skipass "Meilenweiss". (abonament na cały sezon zimowy, obejmujący w Szwajcarii 21 terenów narciarskich, łącznie ze wspomnianym w L.)


      Nie posiadam ani umiejętności narciarskich ani chęci do owego sportu. Być może w przyszłości i w przypływie paru czynników, skuszę się na naukę snowboard'u, jednak trochę niepokoi mnie brak całkowitej kontroli nad tym, co się dzieje przy zjeździe. Bardziej komfortowo czuję się na kołach i kopytach... (chociaż w żadnym razie nie da się powiedzieć, że koń jest przewidywalny). Może to tylko kwestia przełamania się.


      Zima przywitała nas słonecznym dniem. Krajobrazy cieszyły oko, wokół pełno roześmianych twarzy, atmosfera była cudowna.
      Gdyby nie było grawitacji, nie byłoby sopelków. Tak samo stalaktytów w jaskiniach. Do powstania takich ładnych sopelków, potrzebna jest temperatura nieco powyżej 0 stp. C, Śnieg bądź lód zalegający na np dachu, oraz słońce, które będzie to wszystko topić. W efekcie, powolne skraplanie wody i zamarzanie, tworzy takie efektowne kryształki, które potem ja zawzięcie fotografuję, macam, urywam i roztapiam w dłoniach, a później narzekam, że mnie skóra boli od odmrożenia :P
      A jak powstało to na zdjęciu obok? Choć przyroda wymyśliła już sposób na sople tworzące się do góry, tak jak w przypadku stalaktytów, lodowe sople mogą faktycznie mieć swój rosnący w górę odpowiednik (podobny do stalagmitu), ten zdecydowanie jest wynikiem ingerencji ludzkiej. Ścianka wspinaczkowa. Tego mogłabym spróbować, pamiętam, że wspinałam się w młodości, jednak za słabe miałam ramiona i za krótka byłam do niektórych gzymsów...

      Tamten dzień skłonił mnie do małej refleksji. Bardzo często czytuję na forach wpisy ludzi nigdy wcześniej nie będących w tym państwie, a zachwycają się jakby ze złota było. W Wiki znajdziemy takie określania jak "raj podatkowy" albo "najbogatsze państwo". Stoi tam bank, w którym nie każdy może założyć konto, trzeba być więcej niż bogatym... - tak mi onegdaj powiedziano... i tu chciałam podkreślić zasadniczą sprawę - nic tu po mnie. Mogę podziwiać piękne pejzaże i bawić się na torach narciarskich, mogę nawet pracować, ale nic tu więcej po mnie. A miasta jak miasta, każdy kraj można nazwać malowniczym i uroczym, jeżeli jest się tylko w zasadzie przejazdem. Dziwią mnie roztkliwione wypowiedzi na ów temat.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

      Rozkochana w naturze, każdej dosłownie, byle jak najdzikszej, łapiąc chwilę oddechu na zwyczajnym parkingu gdzieś na trasie, zapatrzyłam się w głębię tego miejsca. Zdjęcia nie oddają ogromu połaci, strasznie to spłaszczają.


      Wjechaliśmy jeszcze wyżej, do punktu widokowego.
      Naprawdę nie wiem jak ja potem zeszłam na dół, dróżka od połowy oblodzona, pobiegłam w dół śniegiem prawie po kolana na złamanie karku. Rozważałam sturlanie się... Mam taki dziwny problem, że wszędzie wlezę, ale nie umiem zejść O_o Ścianka wspinaczkowa nigdy nie była problemem, bo z góry trzeba skoczyć, co wyklucza domniemany przez niektórych, lęk wysokości.


_______________________________________________

      Vaduz - stolica i drugie co do wielkości miasto Liechtensteinu. Jest ważnym ośrodkiem kulturalnym, turystycznym i finansowym, a także nominalną siedzibą wielu zagranicznych przedsiębiorstw i spółek. Jest stolicą archidiecezji kościoła rzymskokatolickiego.
      Neogotycki kościół św. Floriana (Florinusa z Remüs) został zbudowany w latach 1868-1873 jako kościół parafialny. Po utworzeniu archidiecezji Vaduz awansował do rangi katedry. W świątyni znajduje się arcyksiążęca krypta grobowa.



      Government House of Liechtenstein in Vaduz.

      A poniżej mamy grupę rosyjskich turystów. W rogu widać jednego z trzech koni. Stanowią posąg Tre Cavalli by Nag Arnoldi.
      Najważniejszym zabytkiem Vaduz jest gotycki zamek z XII w. – rezydencja książąt Liechtensteinu. Góruje nad miastem i nie jest otwarty dla turystów:

      Z ciekawością zajrzeliśmy do sklepu z pamiątkami. Można tam było nabyć wszystko, co kojarzyło się z regionem, szwajcarskie scyzoryki, czekolada etc... Mnie zainteresowały zegarki.

      Między Szwajcarią, a Liechtensteinem granica praktycznie nie istnieje. Jest zaznaczona na moście przechodzącym przez Ren, chorągiewkami z herbem.
________________________________________________

      Atrakcyjny dzień i dopisująca pogoda, to moje ulubione przyjemności. A ja nie lubię siedzieć w domu, więc moja droga właściwie nigdy się nie kończy. Serdecznie zapraszam do zwiedzenia tego kraju jak i okolic.

3 komentarze:

  1. A ja polecam snowboard :) Sama jestem antysportowa raczej, ale jakoś odważyłam się spróbować. Daleko mi do mistrzostwa. Nie nabieram nawet zawrotnych prędkości. Ale najważniejsza jest przecież przyjemność z jazdy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Twoja relacja upewniła mnie, że muszę to zobaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że zainspirowałam :)

      Usuń

Notuj śmiało każdą swoją myśl. Liczę, że wpisy będą na temat, puste spamy kasuję.
Bądźmy kulturalni, o tym nigdy nie zapominajmy, wszak słowo obrazuje naturę człowieka.