wtorek, 20 stycznia 2015

Jak ta mgła, cierpliwie.

       Wygląda na to, że zima się skończyła. Tymczasowo. W weekend nas tu przymrozi i zasypie na nowo, tymczasem mgła cudownie ozdobiła pejzaż. Brytyjska pogoda też ma swój urok.
      Wieczory wpędziły nas w maniactwo filmowe. Wspaniałe tytuły zapętliły moje senne marzenia wokół historycznych miejsc XIIIgo wieku. Toczą się różne batalie w mojej głowie, dziwne rozgrywki osobiste, których treści znikają zaraz po przebudzeniu się, ale sny mają swoje konsekwencje, ostatnia szarpanina w ciemnej uliczce skończyła się śladami pazurów na ramieniu.
      Brakuje mi tu tylko konia. Tym szlakiem zacniej o wiele byłoby przemierzać z wysokości wierzchowca. Ślady podków widnieją w błocie prawie wszędzie, również i na tej ścieżce. Zatem oto kilka zdjęć ze spaceru wzdłuż Renu, po stronie Liechtensteinu.

      Moi drodzy, dzień jak co dzień, mijają zwolna jak ta mgła, kryształki wody zawieszone w powietrzu. I podobnie jak się to dzieje w przypadku mgły - koncentracja kropel (wodność) jest większa - tak moja koncentracja myśli ogromna.
      Ktoś niedawno powiedział, że cudze chwalimy swego nie znając. Nie zgodzę się z tym z prostej przyczyny. Natura wszędzie jest przepiękna. Natura - nie zna granic politycznych. Nie obchodzi mnie gdzie jestem, chwytam aparat i zapamiętuję wszystkie widoki, które kiedyś pokażę potomnym. A może kiedyś kogoś zarażę tą fascynacją?
      Otóż uważam, że Polskę poznałam dość dobrze, choć wiele regionów nie zostało zwiedzonych. Rok 2014 był podróżniczy zdecydowanie. Byłam w miejscach, jakich nawet sobie nie planowałam. Dolina Rospudy, ludzie, jaki to był krajobraz! A teraz jestem tu, kupę kilometrów od domu i odczuwam zupełnie inne doznania dla ducha. Góry. Kompletnie inna energia wsącza się w organizm przy takim otoczeniu.






      Dzień za dniem. A przeglądając internetową prasę polską, również z mojego regionu, same dziwne rzeczy wyczytuję...

  • Jakiś mężczyzna odgryzł koledze nos.
  • Rozkopano Łódź na kolejnych 52 ulicach.
  • Polska znalazła się w raporcie Amnesty International, według którego nie byłaby w stanie sama potajemnie przetrzymywać i torturować ludzi.
  • Wypuszczono kolejnych złodziei bez zarzutów.
  • Kolejna batalia na temat edukacji seksualnej w Polsce.

      Matko, jaki tu na obczyźnie jest spokój... -____-* Sensacja za sensacją, istna desperacja.

      I wreszcie jakaś pozytywna wiadomość, z niedoczekaniem wypatruję dnia, w którym będę mogła wypatrzyć asteroidę :) 2004 BL86, zbliży się 26 stycznia do Ziemi na odległość wynoszącą trzykrotny dystans pomiędzy naszą planetą a Księżycem, tj. 1,2 mln kilometrów. Kolejne podobne wydarzenie wystąpi dopiero za 12 lat.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Notuj śmiało każdą swoją myśl. Liczę, że wpisy będą na temat, puste spamy kasuję.
Bądźmy kulturalni, o tym nigdy nie zapominajmy, wszak słowo obrazuje naturę człowieka.