czwartek, 29 stycznia 2015

Lucerna cz. 3 - Gletschergarten, Ogród Lodowcowy i Rezydencja Amrein-Trollerów. Pewne znalezisko oraz opowieść o tym jak wybrałam się w podróż mamutem.

      Nie tylko przyroda pomogła w konstrukcji tego miejsca. W późniejszych latach, rodzina Amrein-Trollerów zbudowała tutaj przepiękną willę. Zastaliśmy same barokowe i renesansowe perełki. Przede wszystkim boazerie i elementy drewniane – bogato rzeźbione i doskonale zachowane, oraz przeszklone szafy...









Mój ukochany. Jednej z blogerek, mąż zagroził rozwodem, jeżeli nie przestanie o nim pisać. Na wszelki wypadek ja o swoim nie będę   p i s a ć  O_O I robię to ostatni raz - PROMISE!! Ew. jak ktoś woli - Ehrenwort!
      ...i dopracowane w każdym szczególe plansze tematyczne.
      Kocham mapy i makiety. Z tej wielkiej miłości wydaje mi się, że byłabym w stanie zaplanować i wygrać niejedną wojnę. Wiem, nie jest to zaszczytna umiejętność... Ale obronię swoje miasto jeśli będzie trzeba! O_O
      Śniło mi się nawet, że brałam lekcje u jednego z najlepszych strategów, jakiego znała historia. Ta obsesja spowodowała, że nie lubię GPSów, wolę mieć w rękach papierową mapę.
      Fotografowałam je bez opamiętania, przepraszam, że dziś przynudzam z tymi makietami i mapami, ale wilczyca wyła z zachwytu.










      A to taka ciekawostka, wiadomo, że wena twórcza może chycić w każdej chwili i co tu wtedy zrobić jak ani biurka, ani krzesełka? Ano jest podpórka:



      A poniżej mamy ptaki rajskie oraz kolibry. Przyznam, że całkiem ładnie wykonane, nie powstydziłabym się takiej ozdoby, gdybym posiadała podobną rezydencję.



      Obiecałam: „Alhambra” to wisienka na torcie, odtwarzająca nieskończoną ilością zwierciadlanych korytarzy, gdzie duplikują się najbardziej znane elementy znanego arabskiego pałacu. Fontanna Lwów i arabeskowe portale, dziedzińce z fontannami i ażurowe dekoracje, gigantyczny kalejdoskop, palmy i ogrody.
      Po raz pierwszy muszę przyznać, że faktycznie byłam WSZĘDZIE! Wszędzie naraz XD








       Przepraszam... na sam koniec... zażulowałam...


            A czy wiecie, że szwajcarskie Alpy należą do ulubionych plenerów bollywoodzkich producentów?

      Zabieram Was w ostatnie miejsce w kapsule czasu. Tak wyglądała Szwajcaria 20 milionów lat temu:


      Wówczas było tu morze i panował tropikalny klimat. Niektórzy śmieją się, że to „szwajcarskie Karaiby” później zostały zniszczone przez lodowiec.
       I takie koteczki żyły:



      Gdy przechodziliśmy wąskim, ciemnym korytarzem, znaleźliśmy ukrytą w ścianie na wysokości pasa, taką oto skamieniałość:


      Tego dnia również wybrałam się na polowanie. Człowiek jest częścią przyrody i uczył się od niej od najdawniejszych czasów życia. Jego głównym zajęciem było zdobywanie pożywienia. Często było tak, że jedno udane polowanie pozwalało spokojnie przeżyć człowiekowi, a nieraz całej gromadzie, długi czas.
      Człowiek pierwotny żył na otwartej przestrzeni....


      ...Prowadził koczowniczy tryb życia, wędrując mamutem - trąbowcem klasy średniej. Ciągle udoskonalał narzędzie do polowań, zabijał coraz więcej dzikich gatunków zwierząt. Zaczął trudnić się rybołówstwem.
      Słowo mamut pochodzi od mamont, w językach ludów syberyjskich nazwy mitycznego potwora żyjącego pod ziemią.


      Jako ciekawostkę podam opowiastkę o ewentualnym przetrwaniu pojedynczych grup mamutów do czasów niemal nam współczesnych na odludnych, pokrytych tundrą obszarach Syberii. Przytacza się tu opowieści pilotów wojskowych, którzy w okresie II wojny światowej mieli widzieć na Syberii szarżujące stado słoni, o czym wspomina w zapiskach XVI- i XVII-wiecznych podróżników rosyjskich, którzy donosili o tym, iż miejscowe ludy syberyjskie polują na mamuty dla ich ciosów.

środa, 28 stycznia 2015

Lucerna cz. 2 - Gletschergarten, Ogród Lodowcowy (cdn)

      Ogród powstał ok. 20 tys. lat temu podczas zlodowacenia Würm, zwanego w Polsce bałtyckim. Jest to zbiór form geologicznych powstałych w wyniku działania lodowca.

      Główna część Ogrodu z rysami lodowcowymi.







      Formy – jedne z najsłynniejszych garnców lodowcowych, rysy, skamieniałe muszle żyjątek sprzed tysięcy lat, a nawet odciski palm czy ślady fal na skamieniałym piasku. Jak się okazuje, przed epoką lodowcową, jakieś 20 mln lat temu, dzisiejsza Szwajcaria przypominała tropikalną plażę!
      Co ciekawe, to właśnie z wszechobecnego piaskowca, wykuto słynny Löwendenkmal, pretendujący do miana symbolu Lucerny. Pomnik Lwa prezentowałam Wam poprzednim razem.

       A to sprzęt, który służył odkrywcom. Narzędzia były używane podczas badań w 1972 r.:





      Garnce lodowcowe:




      W muzeum znajdują się także setki tysięcy map, makiet, zabytków, muszli, kości i wielu innych oryginalnych przedmiotów, oraz eksponaty multimedialne, dzięki którym można zaobserwować jak powstaje szron (można go zrobić samemu, przyciskając guziczek, robi się szybko) lub przyjrzeć się efektowi cieplarnianemu na przykładzie lodowca Morteratsch.





Zimny lód z epoki lodowcowej.

            W pobliżu ogrodu w roku 1896 wybudowano szwajcarską namiastkę Alhambry - Spiegellabyrinth (labirynt luster). Ma on 90 luster, które są tak zainstalowane, że niektórym trudno się w nim odnaleźć. I do tego miejsca zaproszę Was następnym razem.